S. Izdebski: Ja chętnie zostanę ministrem, a Sawicki niech wraca na wieś

- Jeśli państwo dzisiaj twierdzi, że nie ma siedmiu milionów złotych na odszkodowania dla rolników za szkody spowodowane przez dziki, a jednocześnie 600 milionów złotych idzie na nagrody dla pracowników ZUS, 100 milionów euro płynie na Ukrainę, to ja czegoś nie rozumiem - mówi lider rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski.

- Jeśli Marek Sawicki mówi o miliardach płynących na wieś, to niech się ze mną zamieni. Ja zostanę ministrem rolnictwa, a on niech wraca na wieś - powiedział Izdebski.

Reklama

Reklama

Reklama