Reklama

Reklama

Sędzia Schab: To nieprawda, że mój urząd "stoi za hejtem"

"To nieprawda, jakoby urząd rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych 'stał za hejtem' rozumianym jako deprecjonowanie sędziów w mediach społecznościowych" - napisał w środowym oświadczeniu sędzia Piotr Schab. "Tego typu sformułowania wprowadzają w błąd opinię publiczną" - dodał.

Onet opisał w poniedziałek kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje hejtu dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra.

Reklama

Po tych doniesieniach Piebiak poinformował, że podał się do dymisji.

"Stwierdzenia są fałszywe"

Jeden z pełnomocników Emilii mec. Ewa Stępniak w środowej rozmowie na antenie TOK FM przekonywała, że za akcją w internecie skierowaną przeciwko niektórym sędziom miał stać nie tylko dotychczasowy wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, ale też rzecznicy dyscyplinarni sędziów sądów powszechnych.

"W związku z publikacjami, odwołującymi się do wypowiedzi adwokat Ewy Stępniak, iż Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego Zastępcy - cytując: 'stoją za hejtem' rozumianym jako działania publicznie przypisywane osobie, deprecjonującej sędziów w mediach społecznościowych, oświadczam, że stwierdzenia te są fałszywe" - czytamy w oświadczeniu.

"Wyrażam przy tym przekonanie, że celem tak sformułowanych wypowiedzi jest intencjonalne wprowadzenie w błąd opinii publicznej, zmierzające do uwikłania urzędu Rzecznika Dyscyplinarnego w konflikt o charakterze politycznym. Żądam, zatem natychmiastowego zaprzestania rozpowszechniania fałszywych informacji. W przeciwnym razie podjęte zostaną adekwatne kroki prawne" - podkreślił sędzia Schab.

We wtorek rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych zapowiedział czynności wyjaśniające w związku z informacjami Onetu. Czynności obejmą sprawę możliwego uchybienia godności urzędu przez sędziów zatrudnionych w MS, ale także ewentualnego nakłaniania do aborcji - taki wątek znalazł się w materiałach zniesławiających sędziego Markiewicza.

"Haki na Markiewicza"

We wtorek wieczorem Onet opublikował kolejny artykuł, w którym napisał, że współpracownik Łukasza Piebiaka, sędzia Jakub Iwaniec, "dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia". "W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża" - podał portal. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w środę w rozmowie w Rp.pl, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skrócił delegację sędziego Jakuba Iwańca w resorcie.

Na środowej konferencji prasowej stowarzyszenie sędziów Iustitia poinformowało o uchwale, w której domaga się m.in. powołania przez Sejm komisji śledczej ds. wycieku z resortu sprawiedliwości informacji dotyczących sędziów oraz ponownego rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sędziowie przekonywali również, że od dwóch lat przedstawiciele trzeciej władzy są obiektem "zmasowanych ataków propagandowych ukierunkowanych na zdyskredytowanie sędziów, jako grupy zawodowej, począwszy od tzw. kampanii billboardowej, poprzez wypowiedzi premiera RP, aż po aktywność anonimowych kont na Twitterze".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje