Sejm wybiera 5 nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Sędziami TK zostali Henryk Cioch, Lech Morawski, Mariusz Muszyński, Julia Przyłębską i Piotr Pszczółkowski. Po każdym głosowaniu posłowie opozycji krzyczą: "Konstytucja! Konstytucja!". Tymczasem przed Sejmem trwa protest zorganizowany przez Stowarzyszenie Solidarni 2010 oraz warszawski Klub "Gazety Polskiej". Manifestanci sprzeciwiają się zawłaszczaniu Trybunału Konstytucyjnego przez układ związany z byłym rządem. Jednocześnie kontrprotestują obywatele, którzy skrzyknęli się na Facebooku na stronie "Ręce precz od Trybunału".

Za Henrykiem Ciochem głosowało 236 posłów, 167 było przeciw. 6 wstrzymało się. Do wybrania zostało posłom jeszcze 4 nowych sędziów.

Za Lechem Morawskim głosowało 232 posłów, 156 było przeciw, wstrzymało się 4 , a nie głosowało - 65. 

Reklama

Za Mariuszem Muszyńskim głosowało 236 posłów, przeciw było 170, a wstrzymało się 4. Nie głosowało 47 posłów. 

Za Julią Przyłębską głosowało 234 posłów, przeciw było 166, a wstrzymało się 50. Nie głosowało 50.

Za Piotrem Pszczółkowskim głosowało 381 posłów, przeciw było 21, a wstrzymało się 15. Nie głosowało 40.

Po wyborze nowych sędziów TK Sejm zajmie się kolejnym punktem obrad, który dotyczy zmian w składach osobowych komisji. 

Ostra wymiana zdań

Przed głosowaniem nad kandydaturą Morawskiego marszałek Marek Kuchciński (PiS) na wniosek PO ogłosił kilkunastominutową przerwę, po której oświadczył, że nie będzie przyjmował więcej wniosków formalnych, bo opozycja nadużywa tej możliwości do przeciągania obrad. Przed przerwą i po niej posłowie zadawali Morawskiemu pytania. Kiedy po wznowieniu obrad marszałek przeszedł do głosowania, posłowie opozycji podnosili, że nie było odpowiedzi na pytania.

W trakcie głosowania nad kandydaturą Morawskiego część posłów opozycji skandowała: "konstytucja, konstytucja".

Przed każdym głosowaniem dochodziło do ostrej wymiany zdań między posłami. Przed przedostatnim głosowaniem wicemarszałek Joachim Brudziński (PiS) zawnioskował o niezwłoczne przejście do realizacji porządku dziennego. 

- Zwracam się do obecnych tutaj na galerii przedstawicieli służb mundurowych. Szanowni państwo, przepraszam państwa za ten cyrk, który w tej chwili tutaj urządza PO - Brudziński.

Oponował Krzysztof Paszyk (PSL).

- Drogi marszałku, wpierw powinien pan przeprosić za cyrk, który się wczoraj odbył na komisji sprawiedliwości. To po pierwsze. Nikt nie zwolni was, PiS, z tego cyrku, który wczoraj się odbył. Ja też z szacunkiem przypatruję się na osoby, które przypatrują się tym obradom na galerii, ale marszałku Brudziński, miliony Polaków przez kamery patrzą, co robicie od wczoraj z tą Izbą i trzeba byłoby ich też przeprosić - powiedział.

Z kolei Arkadiusz Myrcha (PO) powiedział:

- Przepraszam służby mundurowe za organizację pracy przez marszałka Sejmu i rozpoczęcie debaty o godz. 16

"Znakomici kandydaci"

Wcześniej w imieniu PiS kandydatów do TK przedstawił poseł Marek Ast. - Jestem zaszczycony, że w imieniu klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mogę państwu zarekomendować tak znakomitych kandydatów - oświadczył - Osoby te w sposób oczywisty - jak wynika z ich biografii, życiorysów i ich ścieżki kariery zawodowej - gwarantują dobre wykonywanie funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego - powiedział poseł PiS.  

W środę popołudniu Sejm uzupełnił  porządek posiedzenia o punkt obejmujący wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Za głosowało 234 posłów, przeciw 206, a jeden się wstrzymał od głosu. Punkt ten był sporny w rozumieniu regulaminu Sejmu. Stąd potrzebne było głosowanie.  

Wcześniej klub PO wnioskował o odroczenie posiedzenia Sejmu oraz o odesłanie wniosku ws. wyboru sędziów TK z powrotem do komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Wniosku o odroczenie marszałek nie poddał pod głosowanie wyjaśniając, że nieco wcześniej podobny wniosek został już odrzucony.   

Z kolei wniosek o ponowne odesłanie do komisji sprawy wyboru sędziów TK Sejm odrzucił w głosowaniu. Po tym gdy marszałek przeszedł do punktu dot. wyboru sędziów, posłowie opozycji zaczęli wyrażać głośny sprzeciw, posłanka PO Agnieszka Pomaska weszła na mównicę zapowiadając wniosek formalny o zmianę sposobu prowadzenia obrad. - Te obrady są prowadzone w sposób skandaliczny - powiedziała. 

Argumentowała, że we wtorek na posiedzeniu komisji zamykano parlamentarzystom usta i zaapelowała do marszałka, by tego błędu nie powielał.Kuchciński odpowiedział, że taki wniosek jest niemożliwy, regulamin przewiduje jedynie wniosek o zmianę sposobu prowadzenia dyskusji. - To jest zasadnicza różnica. Nie jesteśmy w punkcie dyskusji - powiedział.  

Dowiedz się więcej na temat: Trybunał Konstytucyjny | Sejm RP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje