Reklama

Reklama

Sławomir N. zatrzymany. Stanisław Żaryn: Ta sprawa będzie miała dalszy ciąg

Sprawa zatrzymania Sławomira N. i dwóch innych osób jest sprawą "świeżą" i będzie miała prawdopodobnie swój dalszy ciąg. Toczą się równolegle dwa śledztwa: polskie i ukraińskie - zaznaczył w Polsat News Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Do sprawy odniosła się także prokuratura.

Jak poinformowała w poniedziałek rano (20 lipca) rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr, były minister transportu został w poniedziałek zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i prania brudnych pieniędzy.

Reklama

Z kolei z informacji przekazanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne wynika, że oprócz Sławomira N. funkcjonariusze CBA z Delegatury w Gdańsku zatrzymali jeszcze dwie osoby - byłego dowódcę JW 2305 "GROM" Dariusza Z. oraz gdańskiego biznesmena Jacka P.

"Sprawa ma poważny charakter"

Pytany o szczegóły dotyczącej ten sprawy rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych wyjaśnił, że "ta sprawa dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która została namierzona przez polską CBA i ukraińskie NABU" i ma związek z działalnością o charakterze korupcyjnym oraz jest "powiązana z funkcją, jaką Sławomir N. pełnił na terenie Ukrainy".

"To była ważna funkcja publiczna" - powiedział rzecznik. 

Przyznał, że sprawa dopiero się zaczyna i może dojść do kolejnych zatrzymań. "Ta sprawa dopiero się zaczyna. To sprawa, jak to się mówi w żargonie, jest rozwojowa. Dlatego musimy dawkować pewne informacje, by temu śledztwu nie zaszkodzić. Sprawa ma na pewno charakter poważny. To śledztwo o charakterze międzynarodowym" - wytłumaczył. 

Żaryn nie wykluczył też będą kolejne zatrzymania.

"Nie możemy tego wykluczyć. Dzisiejsza realizacja to pierwszy etap tej sprawy. Poczekamy na wyjaśnienia złożone przez podejrzanych. Poczekamy na analizę materiałów, które będą przy tej okazji zabezpieczane. Ta sprawa zarówno po stronie polskiej, ukraińskiej na pewno się nie skończy się w tej chwili" - stwierdził.

Do zatrzymań doszło w Polsce

Ponadto przypomniał, że sprawa prowadzona jest w ramach dwóch osobnych śledztw - polskiego i ukraińskiego. "Sławomir N. i dwie pozostałe osoby zostały zatrzymane w Polsce, w ramach polskiego śledztwa i te osoby będą odpowiadały za swoje czyny, które udowodnią przed sądem prokuratorzy i CBA w Polsce. Równolegle służby ukraińskie prowadzą swoje działania". 

Pytany o konkrety stwierdził, że w tej sprawie nie ma żadnych informacji do przekazania. Skupia się na tym, by informować o tym, co robi strona polska - CBA i prokuratura.

"Ukraińcy mają swoje czynności do wykonania. Nie mam w tej chwili żadnych konkretnych informacji do przekazania o tym, na czym polegają te działania" - zaznaczył.

Jak przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, były minister ma usłyszeć sześć zarzutów dotyczących okresu, gdy kierował ukraińską Państwową Służbą Dróg Samochodowych - Ukrawtodor.

Prokuratura: Po południu czynności procesowe

"W poniedziałek w godzinach popołudniowych planowane jest przeprowadzenie czynności procesowych z udziałem zatrzymanego b. ministra transportu Sławomira N." - poinformowała z kolei rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

"Po doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymane osoby usłyszą zarzuty, a następnie zostaną przesłuchane w charakterze podejrzanych" - poinformowała w poniedziałek w TVP Info Mirosława Chyr.

Dodała, że pora przesłuchania może się zmienić z uwagi na to, że obecnie trwają jeszcze inne czynności. Jak sprecyzowała, chodzi o przeszukania.

Chyr poinformowała również, że zostały już sporządzone postanowienia o przedstawieniu zarzutów. "Procedura wygląda w ten sposób, że po zatrzymaniu osoby, prokurator ogłasza zarzuty i przesłuchuje te osoby w charakterze podejrzanego. Następnie prokurator podejmuje decyzję co do zastosowania środków zapobiegawczych wobec osób, które wówczas wchodzą już w rolę procesową podejrzanych" - zaznaczyła.

Na pytanie o to, czy w stosunku do zatrzymanych będą skierowane do sądu wnioski o areszt tymczasowy odpowiedziała, że "jest to zdecydowanie przedwczesny etap". "Myślę, że na takie pytania będę mogła odpowiedzieć po przeprowadzeniu czynności procesowych z zatrzymanymi osobami" - wskazała.

Przeszukania w Polsce i na Ukrainie

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) poinformowało w poniedziałek o przeszukaniach w Kijowie, Lwowie i na terytorium Polski w ramach śledztwa dotyczącego działalności organizacji przestępczej ze sfery zarządzania drogami. Rewizje trwają m.in. w biurach Ukrawtodoru.

Jak podkreślono, przeszukania przeprowadzane są wraz z ukraińską Specjalną Prokuraturą Antykorupcyjną (SAP), polskim CBA i prokuraturą okręgową w ramach wspólnego śledztwa.

Międzynarodowa grupa śledcza prowadzi działania w biurach państwowej agencji drogowej Ukrainy Ukrawtodor, firm biorących udział w przetargach tej instytucji oraz w miejscach zamieszkania byłych urzędników agencji i u obywateli Polski, "prawdopodobnych uczestników organizacji przestępczej".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy