Reklama

Reklama

Smolar o dymisji Nowaka: Decyzja naturalna i nieuchronna

Politolog, szef Fundacji im. Stefana Batorego Aleksander Smolar o przyjęciu przez premiera Donalda Tuska dymisji ministra transportu Sławomira Nowaka.

"Reakcja premiera jest naturalna i nieuchronna z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy to taki, że nie było jeszcze chyba sytuacji, by minister pozostawał na stanowisku w sytuacji, kiedy wszczęta jest przeciwko niemu sprawa w prokuraturze. Założenie niewinności nie może obowiązywać w przypadku ministra. Wręcz przeciwnie, minister musi mieć absolutnie nienaganną opinię i nie może ciążyć na nim nawet cień podejrzenia. Sformułowanie przez prokuraturę wniosku o uchylenie immunitetu poselskiego Nowakowi, nie świadczy wprawdzie o jego winie, ale oznacza, że może być podejrzewany o winę.

Reklama

Drugi powód jest związany z obecną sytuacją PO, która ma dość poważne problemy dotyczące zarzutów korupcyjnych wobec niektórych jej członków. Chodzi oczywiście o wybory na Dolnym Śląsku, ale nie tylko. Decyzja władz partii o tym, by zawiesić nie tylko winnych składania korupcyjnych propozycji, ale też tych, którzy całą sytuację nagrywali, była szeroko krytykowana. Premier zdaje sobie z tego sprawę i jego szybka reakcja w przypadku Nowaka jest odpowiedzią także na tę krytykę. Sprawa Nowaka to kolejny argument dla tych, którzy zarzucają Platformie brak standardów. Stąd reakcja premiera nie może zaskakiwać; raczej powinna być uznana za naturalną.

Nie ma też nic zaskakującego ani nagannego w tym, że premier mówi, iż po korzystnym dla Nowaka wyjaśnieniu sprawy, będzie on mógł wrócić do resortu. Premier powiedział rzecz, która jest oczywista. Aż do udowodnienia winy obywatel pozostaje niewinny, choć nie oznacza to wcale, że może on również pozostawać ministrem. Tusk łączy te dwie kwestie. Zwalnia Nowaka jako ministra, ale równocześnie pozostawia otwartą sprawę jego winy i jeżeli okaże się, że śledztwo i decyzja sądu wykaże niewinność ministra, to premier pozostawił mu możliwość powrotu. W ten sposób chce też pewnie osłabić szok, jaki wywołała jego decyzja.

Nie jest to początek rekonstrukcji rządu; decyzja ta wpisuje się raczej w serię posunięć, z którymi mieliśmy w przeszłości do czynienia, polegających na defensywnym wymienianiu ministrów. Nie jest ona związana z nową koncepcją rządu czy jego zadań, tylko raczej jest to odpowiedź na konkretne kryzysowe sytuacje, w tym wypadku chodzi o decyzję prokuratury".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje