Sojusz przeciw komisji

Jedynie SLD będzie głosować przeciwko powołaniu sejmowej komisji śledczej w sprawie Orlenu. - To kulawy sposób dochodzenia do prawdy, którego finał może być kompromitacją - uzasadniał Ryszard Hayn.

Według Sojuszu, decyzja o powołaniu kolejnej komisji śledczej powinna zostać poprzedzona zakończeniem pracy komisji zajmującej się tzw. aferą Rywina i wprowadzeniem zmian w jej regulaminie i zasadach funkcjonowania.

Reklama

- Jeżeli mamy do czynienia z kolosalną aferą, przy której afera Rywina to zabawa dzieci w piaskownicy, to należy sprawę upublicznić - uzasadniał z kolei projekt uchwały o powołaniu komisji Robert Strąk z LPR-u.

Według byłego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka, Modrzejewski został zatrzymany na polecenie premiera Millera, po to, by uniemożliwić zawarcie wartego 14 mld dolarów kontraktu na dostawę rosyjskiej ropy naftowej.

Prace speckomisji wykazały m.in., że były szef UOP Zbigniew Siemiątkowski 2 lata temu dezinformował sejmową komisję w sprawie zatrzymania Modrzejewskiego. Posłom nie udało się jednak ustalić wielu wątków np. czy decyzję o tym podjęto na spotkaniu u premiera Leszka Millera.

Według Sojuszu, decyzja o powołaniu kolejnej komisji śledczej powinna zostać poprzedzona zakończeniem pracy komisji zajmującej się tzw. aferą Rywina i wprowadzeniem zmian w jej regulaminie i zasadach funkcjonowania.

I dlatego też posłowie LPR-u złożyli wniosek o powołanie komisji śledczej. Z pewnością poprze go Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska. Konstanty Miodowicz reprezentujący PO podkreślił, że speckomisja nie miała ani wystarczająco dużo czasu, ani koniecznych uprawnień, do satysfakcjonującego wyjaśnienia okoliczności zatrzymania Modrzejewskiego. Nie mogła też zweryfikować często dość istotnie różniących się wersji zdarzeń, przedstawianych przez zaproszone na jej obrady osoby.

- Raport charakteryzuje się lapidarnością, a zamykające go wnioski oferują sformułowania niepogłębione, odległe od pierwotnie oczekiwanych - podkreślał Miodowicz.

Andrzej Aumiller (UP) powiedział, że większość posłów Unii będzie za powołaniem komisji śledczej, ale klub nie wprowadzi dyscypliny głosowania w tej sprawie.

Janusz Wojciechowski z PSL zgłosił poprawkę formułującą sześć pytań, na które komisja powinna udzielić odpowiedzi, m.in.: czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej lub karnej przed Trybunałem Stanu lub zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Po trzygodzinnej debacie Sejm skierował projekt uchwały do dalszych prac w komisjach. Dziś odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o niezwłoczne przejście do drugiego czytania.

Dowiedz się więcej na temat: sojusz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy