"Solidarność" naciska na rząd ws. służby zdrowia

W Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" rozpoczęło się spotkanie premier Beaty Szydło z przedstawicielkami NSZZ "Solidarność", które chcą jej przedstawić swoją ocenę sytuacji w systemie ochrony zdrowia. W spotkaniu uczestniczy także minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

"Idziemy na te rozmowy z nadzieją, że to będzie początek dobrej zmiany w służbie zdrowia" - powiedziała dziennikarzom Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Maria Ochman.

Reklama

Wyraziła nadzieję, że spotkanie nie ma tylko na celu rozładowania napięcia lecz podjęcia przemyślanych i kompleksowych zmian, które przywrócą zaufanie pacjentów do służby zdrowia. Pytana o współpracę z ministrem Konstantym Radziwiłłem, powiedziała, że minister stracił ich zaufanie, dlatego zwróciły się do premier, która jest dla nich "osobą godną zaufania".

"Próba zwrócenia uwagi na nierozwiązane problemy ochrony zdrowia"

Przedstawicielki NSZZ "S" w poniedziałek nie opuściły gmachu ministerstwa zdrowia po spotkaniu Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia. Ochman wyjaśniała, że pozostanie kilkuosobowej delegacji to próba zwrócenia uwagi na wciąż nierozwiązane, mimo zapowiedzi i obietnic zmian, problemy ochrony zdrowia.

Podkreślała też, że związkowcy są otwarci na dialog z osobą ciesząca się wiarygodnością i zaufaniem, "a taką osobą jest bez wątpienia premier Beata Szydło".

"Od początku pani premier podkreślała, że nie będzie bała się rozmawiać na tematy, które są ważkie, na tematy, które rzeczywiście w społeczeństwie mogą generować określone emocje" - powiedział dziennikarzom we wtorek rzecznik rządu Rafał Bochenek, informując o planowanym spotkaniu szefowej rządu.

Bochenek zaznaczył, że jest to ponowne zaproszenie na spotkanie. "Takie zaproszenie zostało już wczoraj skierowane do tych pań, niestety z niego nie skorzystały" - powiedział.

"Osiem lat dewastacyjnej polityki rządków PO-PSL"

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda wyraził we wtorek nadzieję, że strony osiągną porozumienie.

W wydanym w poniedziałek komunikacie NSZZ "Solidarność" wskazywano, że związkowcy mają świadomość, że "po ośmiu latach dewastacyjnej polityki kolejnych rządów PO-PSL nie nastąpi radykalna zmiana na lepsze".

"Nie formułujemy postulatów niemożliwych do realizacji - oczekujemy jedynie realizacji programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości oraz obietnic złożonych naszemu środowisku w expose pani premier" - podkreślili.

Związkowcy domagają się podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia i "radykalnego przyspieszenia" prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia.

Chcą także przygotowania i uchwalenia ustawy o sieci szpitali, zwiększenia finansowania Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz utrzymania dotychczasowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

W rozmowach, w nocy z poniedziałku na wtorek z przedstawicielkami NSZZ "Solidarność" uczestniczyli m.in. szefowa gabinetu politycznego premier Elżbieta Witek oraz minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. 

Dowiedz się więcej na temat: Beata Szydlo | NSZZ Solidarność | ochrona zdrowia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy