Reklama

Reklama

Sprawa Arkadiusza Kraski. Onet publikuje nagranie z monitoringu

Onet dotarł do nagrania z monitoringu, na którym w większości widać przebieg zbrodni, o którą oskarżony jest Kraska. Dowód świadczący o niewinności mężczyzny, zarejestrowany na kasecie VHS, widniał w wykazie dowodów rzeczowych, ale nigdy go nie odtworzono - podaje portal.

Nagranie pochodzi z monitoringu na stacji LPG, gdzie zginęli Marek C. i Robert S. Według portalu jest to dowód na niewinność Arkadiusza Kraski, który został skazany na dożywocie na podstawie zeznań świadków incognito. Nagranie podaje w wątpliwość wcześniejsze ustalenia śledczych, według których Kraska miał zamordować mężczyzn przy pasażu "A-Z" w Szczecinie.

"Sylwetek nie da się zidentyfikować"

Reklama

Oskarżony 20 lat temu zwrócił się do prokuratury o włączenie nagrania na kasecie VHS jako dowodu w sprawie. W pisemnej odpowiedzi, którą później otrzymał, stwierdzono, że taśmy nie można wykorzystać, gdyż widnieją na niej wyłącznie sylwetki, których śledczy nie są w stanie zidentyfikować - podaje Onet.

Nagranie z monitoringu

Portal szczegółowo opisuje nagranie z kamery monitoringu. Widać, że pierwszy upada Marek C., a następnie Robert S., który próbował do niego podejść, ale w momencie, gdy obracał się w kierunku stacji paliw, padły kolejne strzały - czytamy.

Chwilę później podjeżdża biały mercedes, który zatrzymuje się niedaleko leżących mężczyzn. W ten sposób ogranicza widoczność osób przebywających na stacji. Z samochodu, od strony pasażera wysiada młody mężczyzna, który chodzi po terenie stacji, znika w budynku, który się na niej znajduje, a następnie wrzuca coś do mercedesa.

Na nagraniu widać, że na stacji przebywały inne osoby, które nie zareagowały na to, co się tam wydarzyło.

"Nie podważono kluczowych dowodów"

Kilka dni temu Prokuratura Krajowa poleciła Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie wycofanie wniosku o wznowienie postępowanie w sprawie Arkadiusza Kraski i uniewinnienie go.

Na pytania zadane przez RMF, rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik powiedziała wtedy, że nie podważono kluczowych dowodów, które były podstawą wyroku skazującego Arkadiusza Kraskę na dożywotnie więzienie. Wymieniła w tym kontekście zeznania świadków, którzy rozpoznali mężczyznę jako osobę, która oddała strzał. Wskazała też na zapisy monitoringu, które mają potwierdzać wiarygodność tych zeznań.

Śledczy wytypowali zleceniodawcę zbrodni

Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, właściwy zleceniodawca zbrodni, za którą skazany został Kraska, został już wytypowany przez śledczych. Ten człowiek ma uchodzić za jednego z najniebezpieczniejszych przestępców w Polsce. Jednak według Onetu, pozostanie niewinny tak długo, aż Prokuratura Krajowa będzie uznawała winę Arkadiusza Kraski.

Sprawa Arkadiusza Kraski

Sprawa Arkadiusza Kraski była szeroko opisywana w mediach. Mężczyzna 7 marca 2001 r. został skazany przez Sąd Okręgowy w Szczecinie na dożywocie za zabójstwo we wrześniu 1999 r. Wyrok ten utrzymał 3 lipca 2001 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu.

Jak pisały media, do zabójstwa w 1999 r. doszło na tle porachunków między grupami przestępczymi - od ran postrzałowych w pobliżu jednej ze szczecińskich stacji benzynowych zginęli Marek C. i Robert S.

12 sierpnia do Sądu Najwyższego wpłynęło pismo od Prokuratora Regionalnego w Szczecinie w sprawie Kraski, w którego treści zawarte jest oświadczenie o cofnięciu wniosku o wznowienie postępowania.

Na początku lipca Sąd Najwyższy odroczył sprawę wznowienia postępowania wobec skazanego 18 lat temu na dożywocie Kraski. Sąd zobowiązał prokuraturę do przedstawienia w ciągu miesiąca "jednolitego i wewnętrznie niesprzecznego" stanowiska co do nowych faktów lub dowodów w tej sprawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama