Reklama

Reklama

Sprawa Sławomira Nowaka. Sąd zdecyduje w sprawie tymczasowego aresztu

W środę (22 lipca) Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa rozpatruje wnioski prokuratury dotyczące tymczasowego aresztowania byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, byłego dowódcy jednostki "Grom" Dariusza Z. oraz biznesmena Jacka P. "To polityczna ustawka. Jestem niewinny" - powiedział dziennikarzom Nowak przed wejściem do sądu.

Wnioski o aresztowanie byłego ministra transportu Sławomira Nowaka, byłego dowódcy jednostki "Grom" Dariusza Z. oraz biznesmena Jacka P. Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła do sądu we wtorek (21 lipca) ok. godz. 19.

Reklama

Jak przekazała w środę (22 lipca) Samodzielna Sekcja Prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie, sprawa zarejestrowana została w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa, a termin posiedzenia wyznaczono na środę na godz. 10.

Sławomir Nowak: To polityczna ustawka

"To polityczna ustawka. Jestem niewinny, doskonale o tym wiecie" - powiedział Sławomir Nowak do dziennikarzy, tuż przed przed wejściem do sądu. 

"Trzeba to przetrwać" - dodał.

Zarzuty dla zatrzymanych

Były minister transportu i były szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor Sławomir Nowak został w poniedziałek (20 lipca) zatrzymany w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i praniem brudnych pieniędzy. Wraz z nim zatrzymano w Warszawie byłego dowódcę jednostki "Grom" Dariusza Z., a w Gdańsku biznesmena Jacka P.

We wtorek Sławomir Nowak został doprowadzony do warszawskiej prokuratury okręgowej w celu przesłuchania i usłyszał zarzuty. Były polityk składał wyjaśnienia. Czynności zakończyły się ok. godz. 12. Jak przekazywała prokurator Mirosława Chyr, wyjaśnienia składał też Dariusz Z. Natomiast Jacek P. odmówił składania wyjaśnień.

We wtorek Nowak usłyszał zarzut kierowania w okresie od października 2016 r. do września 2019 r. zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. Były polityk jest podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy. W efekcie tych przestępstw miał uzyskać 1,3 mln zł.

Z kolei Dariuszowi Z. oraz Jackowi P. postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych.

Działania w Polsce i na Ukrainie

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest równolegle przez CBA i Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a także Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.

W sprawie toczą się odrębne śledztwa w Polsce i na Ukrainie, a dowodami wymienia się i działania koordynuje specjalnie w tym celu powołany zespół śledczych.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje