Reklama

Reklama

Stracił rękę, bo konstruował petardę

Jedną rękę stracił 24-letni mieszkaniec wsi Żarnowo I w powiecie augustowskim (Podlaskie) na skutek wybuchu własnoręcznie konstruowanej petardy - poinformował Andrzej Baranowski z zespołu prasowego podlaskiej policji.

Do zdarzenia doszło około 18.30 w sylwestrowy wieczór. Ze wstępnych informacji policji wynika, że 24-latek próbował w garażu skonstruować petardę z kupionych w sklepie fajerwerków i metalowych rurek. Doszło do wybuchu. Mężczyzna doznał obrażeń twarzy, ran jednej ręki, a drugą rękę stracił. Trafił do szpitala.

Reklama

W ocenie policji sylwestrowa noc w Podlaskiem minęła wyjątkowo spokojnie.

Jak poinformował rzecznik podlaskich strażaków Marcin Janowski, w Łomży w jednym z lokali, gdzie odbywała się sylwestrowa impreza zapalił się sufit. Z restauracji ewakuowało się 138 osób i obsługa. Nikomu nic się nie stało.

Do pożaru doszło przed godziną czwartą rano w Nowy Rok, gdy jeden z gości przewrócił niechcący świecznik, od którego zapaliła się choinka, a od choinki sufit wykonany ze słomianych mat. Właściciele lokalu próbowali sami ugasić pożar gaśnicami, ale to się nie udało. Ugasili go dopiero strażacy. Ponad godzinę trwało oddymianie sali, w tym czasie goście się rozeszli do domów.

W Białymstoku od petardy zapaliła się szafka na jednym z balkonów. By dostać się na balkon strażacy musieli wyważać drzwi, bo mieszkanie było zamknięte. Petarda spadła na balkon, ponieważ na ulicy ktoś nieumiejętnie odpalał fajerwerki.

W Augustowie od petardy wypaliło się całe wnętrze samochodu osobowego, do którego przez wybitą szybę ktoś wrzucił petardę.

Dowiedz się więcej na temat: petardy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje