"Straszni" alterglobaliści

Warszawiacy nie powinni się bać - uspokaja rozmówca INTERIA.PL, jeden z alterglobalistów, przeciwników Europejskiego Szczytu Ekonomicznego, którzy planują na jutro demonstrację w centrum Warszawy.

Od południa na skrzyżowaniu ul. Marszałkowskiej i al. Jerozolimskich, przy popularnym w Warszawie miejscu spotkań pod rotundą PKO, grupa alterglobalistów urządziła happening, rozdawała ulotki i tłumaczyła przechodniom dlaczego protestują przeciwko takim spotkaniom, jak to w hotelu Sofitel Victoria.

Reklama

- Jesteśmy grupą ludzi, którzy są zaniepokojeni tym co się dzieje na świecie i którzy chcą proponować pozytywne alternatywy. Uważamy się za alterglobalistów, chociaż nie należymy do żadnego stronnictwa czy partii. Chcemy przeciwstawić się np. temu, że Warszawa wygląda jak wymarłe miasto ze względu na atmosferę zagrożenia, jaką sieją nasze władze i media - powiedział INTERIA.PL Marcin, jeden z organizatorów akcji, który jednak wolał nie podawać swojego nazwiska.

- To co dzisiaj robimy, to pokazujemy jakie są dzisiaj problemy w skali światowej. Problemy, o których bardzo rzadko się mówi, a są to problemy ogromne - głód na świecie, brak dostępu do lekarstw, wykluczenie ogromnych części społeczeństw. To są problemy, którymi należy się zająć - dodał.

Wiele osób zatrzymywało się i czytało rozstawione ulotki. - Nie mieliśmy do tej pory ani jednej bardzo negatywnej reakcji. Większość ludzi po prostu zastanawia się. Pewnie porównuje to, co czyta w gazetach z tym co my mówimy - mówił Marcin.

Tym, co jednak najbardziej niepokoi mieszkańców Warszawy, jest zapowiadana na jutro manifestacja alterlobalistów, która przejdzie przez samo centrum miasta. W obawie przed zamieszkami wielu właścieli zabiło dyktą i blachą wystawy i okna swoich sklepów i firm.

- Nie sądzę, żeby zagrożenie było duże. Dlatego też idę na tę demonstrację z optymizmem. Nie boję się tego, że coś się będzie działo. Warszawiacy też nie powinni się bać - uspokaja nasz rozmówca.

Zarówno organizatorzy manifestacji alterglobalistów, jak i policja obawiają się grup "zadymiarzy" i zwykłych chuliganów, którzy mogą dołączyć się do demonstracji i prowokować zamieszki.

Tymczasem nie udała się popołudniowa warszawska debata alterglobalistów z organizatorami Europejskiego Forum Ekonomicznego. Alterglobaliści wyszli ze spotkania. Powiedzieli, że dialog nie jest możliwy, gdy blokowane są granice. Rano nie wpuszczono do Polski autokaru z grupą 44 alterglobalistów z zagranicy. W kwaterze głównej przeciwników szczytu gospodarczego przy ul. Dobrej był reporter RMF Daniel Wołodźko:

Organizatorzy jutrzejszej demonstracji alterglobalistów mają nadzieję, że przyjedzie na nią kilka tysięcy osób z całej Polski i z Europy.

Policja szacuje, że w manifestacji może wziąć udział od 3 do 5 tysięcy osób.

Demonstracja rozpocznie się o godz. 11 na rondzie Radosława, skąd manifestanci przejdą trasą: Al. Jana Pawła II, Al. Solidarności, plac Bankowy, ul. Marszałkowska, ul. Świętokrzyska, Nowy Świat, Al. Ujazdowskie - aż przed Kancelarię premiera.

Organizatorzy przyznają, że nie wiedzą, jak zachowają się uczestnicy demonstracji, kiedy zorientują się, że spotykają się nieopodal ... McDonalda.

Kierownictwo McDonalda, nie chcąc ryzykować, ze względu na bezpieczeństwo pracowników i gości, zdecydowało o zamknięciu obiektów m.in. na ulicy Dzikiej (przy Rondzie Radosława) i w Klifie. Restauracje zabito deskami, tak, że z zewnątrz nie sposób rozpoznać, że znajduje się tam McDonald. Placówek pilnują wynajęci ochroniarze.

Według organizatorów demonstracji, wezmą w niej udział m.in. anarchiści, reprezentanci organizacji lewicowych, przedstawiciele Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego, związków zawodowych m.in. rolnicy z "Solidarności", pracujący w tzw. biedaszybach w Wałbrzychu.

Warszawski szczyt według organizatorów ma kosztować około 30 milionów złotych. Lwia część tej kwoty zostanie wydana na zapewnienie bezpieczeństwa. Okazuje się jednak, że kwota ta może wzrosnąć. Już dziś odszkodowania domagają się restauratorzy mający lokale w tzw. "strefie zero". Przed jedną z kawiarni był reporter RMF jest Roman Osica:

Dowiedz się więcej na temat: warszawiacy | problemy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy