​"Super Express": Szantaż w policji

W policji przełożeni grożą podwładnym na L4 wycofaniem ich awansów - donosi piątkowy "Super Express".

Tabloid publikuje nagraną rozmowę policjanta z przełożonym.

Reklama

"Ty na pewno nie wracasz?" - pyta szef.

"Ja nie wracam" - odpowiada policjant.

"No dobra, ja tak to widzę, że ten wniosek na referenta był napisany przedwcześnie" - sugeruje przełożony.

To tylko fragment rozmowy, której autentyczność potwierdził "SE" rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Na nagraniu przełożony zapewniał, że powrót do pracy 10 i 11 listopada zapewni brak konsekwencji służbowych za udział w proteście.

Przypomnijmy, że policjanci masowo brali zwolnienia lekarskie. Na 100 tys. funkcjonariuszy w czwartek do służby nie przyszło 40 tys. 

Jednak wieczorem policyjni związkowcy porozumieli się z szefem MSWiA. Jak zapowiadają, oznacza to ich powrót do pracy.

Więcej w "Super Expressie"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje