Reklama

Reklama

Szczerski o filmie Sekielskich: Prezydent był wstrząśnięty. Kościół może wyjść z tego silniejszy

"Ja nie widziałem. Prezydent widział. Był wstrząśnięty tym filmem" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM szef gabinetu prezydenta, Krzysztof Szczerski pytany o film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" opowiadający o przypadkach pedofilii wśród polskich duchownych. "Państwo powinno wdrożyć zasadę zero tolerancji w każdym środowisku, gdzie pedofilia może występować" - dodał. "Kościół dzisiaj może wyjść silniejszy z tej sytuacji, jeśli będzie w stanie udowodnić społeczeństwu, że będzie pierwszą dużą grupą społeczną w Polsce, która oczyści się z pedofilii" - podkreślił.

Robert Mazurek, RMF FM: Panie ministrze, polityka polityką, ale wszyscy żyją filmem braci Sekielskich. Pan widział ten film?

Reklama

Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta: - Ja nie widziałem.

Ale prezydent widział.

- Prezydent widział, tak.

No i słyszał pan o reakcjach prezydenta?

- Tak, reagował bardzo emocjonalnie, był wstrząśnięty tym filmem. Wezwał - i to jest chyba ważne, bo mówimy przede wszystkim o problemie, a nie o filmie - żeby to zło pedofilii wypalać gorącym żelazem wszędzie, gdzie ono występuje. Przede wszystkim rozmawiać z dziećmi, pilnować ich i mieć jak najlepszy kontakt ze swoimi dziećmi. To one i ich zachowania mogą nam zdradzić sytuacje niebezpieczną, gdziekolwiek są, bo przecież to dotyczy bardzo różnych środowisk.

To oczywiste, tylko co w tej sytuacji, po tym filmie można zrobić? Minister Ziobro powołuje grupę prokuratorów, politycy opozycji mówią, że należy powołać komisję, która będzie ponad kościelną i będzie miała dostęp do kościelnych archiwów. A czy pan prezydent się tą sprawą zajmie?

- Każdy powinien zachować się przyzwoicie. Państwo powinno przede wszystkim wdrożyć zasadę zero tolerancji w każdym środowisku, gdzie pedofilia może występować. A jak powiedziałem, ona występuje, bo tych przypadków w Polsce jest ponad tysiąc każdego roku, w bardzo różnych środowiskach. Każdy musi być wobec prawa równy i to prawo musi być zaostrzone. Nie może być żadnego pobłażania dla tego typu przestępstw. To jest zadaniem państwa i zadaniem każdego środowiska, w tym Kościoła - całkowite oczyszczenie się z podejrzeń.

Myśli pan, że Kościół potrafi się oczyścić, że biskupi będą potrafili stanąć na wysokości zadania i przestaną przesuwać tych księży z jednej parafii na drugą?

- Myślę, że w wymiarze społecznym to jest dzisiaj najważniejsze zadanie Kościoła, bo w wymiarze religijnym Kościół ma swoje inne obowiązki. Natomiast w wymiarze społecznym rzeczywiście jest tak, że Kościół dzisiaj może wyjść silniejszy z tej sytuacji, jeśli będzie w stanie udowodnić społeczeństwu, że będzie pierwszą dużą grupą społeczną w Polsce, która oczyści się z pedofilii.

A ja zadałem pytanie, czy pan w to wierzy, że ci biskupi, którzy są, będą potrafili stanąć na wysokości zadania?

- Wierzę, że to jest możliwe, tak.

Człowiek wierzący, człowiek głębokiej wiary, również w biskupów minister Krzysztof Szczerski jest państwa i moim gościem, a ja wrócę, a właściwie rozpoczniemy rozmowę o polityce. Czy znana jest już data wizyty prezydenta Dudy w Waszyngtonie?

- Mogę już powiedzieć na pewno, że to jest połowa czerwca. Czekamy, bo taki jest zwyczaj, a ja nie chcę tego zwyczaju łamać, że strona amerykańska jako strona zapraszająca ogłosi formalnie datę.

Czyli pan zna tę datę, ale dobry obyczaj każe, że to Amerykanie mają ogłosić.

- Dobry obyczaj każe mi teraz państwu tego nie ogłaszać, bo to jest przywilej strony zapraszającej. Wiemy natomiast, bo to jest 30 dni od wizyty, więc łatwo można policzyć, mówimy o połowie czerwca, więc to jest dosłownie lada dzień. Oczekujemy tego formalnego ogłoszenia, łącznie z programem, bo program tego spotkania jest jeszcze dzisiaj domykany. To będzie na pewno cały dzień prezydenta w Waszyngtonie, całodniowa wizyta.

No dobrze, ale to proste pytanie: po co prezydent jedzie do Waszyngtonu?

- Dodam do tego jeszcze, bo to jest ważne, że ta wizyta w Waszyngtonie będzie połączona z tą wizytą, która była planowana wcześniej, czyli wizytą gospodarczą w USA. Kontrakty energetyczne, rozmowy dotyczące energetyki...

No dobrze, ale to jest coś, co nie wzbudza żywiołowych oczekiwań.

- Chciałem jeszcze powiedzieć, ważne, że nam też na tym zależało, żeby spotkanie z Waszyngtonie połączyć z wizytą gospodarczą prezydenta w Stanach.

Ale ja pytałem po co prezydent jedzie do Waszyngtonu i chciałbym, żeby pan nam powiedział.

- Nie jest tajemnicą, że jesteśmy dzisiaj na ostatnim etapie rozmów dotyczących zwiększenia obecności amerykańskiej w Polsce.

Czyli czegoś, co my nazywamy Fortem Trump.

- Tak, te rozmowy dzisiaj toczą się już de facto pod bezpośrednim nadzorem i kierownictwem prezydenta Trumpa i prezydent Trump też nie ukrywa, że celem zaproszenia pana prezydenta Dudy do Waszyngtonu jest przedyskutowanie tej propozycji, którą ma dla Polski.

Czyli prezydent Trump - jeśli ja dobrze rozumiem to, co miedzy wierszami pan nam mówi, panie ministrze - chce coś powiedzieć o tym Forcie Trump. Jeszcze nie wszystko, jak rozumiem, w czerwcu, ale już coś chce powiedzieć, obiecać.

- Chce przedstawić przed panem prezydentem Dudą i przedyskutować tę propozycje, którą ma dla Polski jako prezydent USA w sprawie zwiększenia amerykańskiej obecności w Polsce. Jeśli te rozmowy pójdą dobrze, to rzeczywiście spodziewamy się, że w tym roku ta decyzja ostateczna i ten kształt będzie ogłoszony już oficjalnie.

No dobrze, bo spodziewamy się wizyty pana prezydenta Trumpa w Polsce 1 września, prawda?

- Prezydent Duda potwierdzi zaproszenia dla prezydenta Trumpa na wizytę we wrześniu w Polsce. To by było dobrym momentem, żeby właśnie w rocznicę tej tragicznej, samotnej walki Polski w 1939 roku ogłosić, że tym razem Polska nie tylko nie jest samotna, ale przed wszystkim jest wzmocnione jej bezpieczeństwo przez obecność amerykańską w naszym kraju.

1 września byłby także dobrą datą, żeby ogłosić, że zniesione zostaną wizy do Stanów Zjednoczonych? Amerykańska Ambasada w Warszawie robi taką akcję namawiającą Polaków by aplikowali, czy też ubiegali się o te wizy. To wygląda tak, jakby oni bardzo chcieli zejść poniżej tego poziomu i mogli wreszcie z ulgą odetchnąć i powiedzieć: "dobrze, już możecie mieć bez wiz".

- Ważne, że zmieniliśmy już sposób rozmów na temat wiz amerykańskich dla Polaków. Już nie prosimy jak kiedyś. Przez wiele lat rządy polskie wnioskowały, żeby wyłączyć się w jakiś sposób z tego programu, żeby mieli jakieś specjalne prawo dla Polaków. Udowadnialiśmy różnymi historycznymi kontekstami, że to nam się należy. Nie, my teraz chcemy powiedzieć: "po prostu Amerykanie tracą na tym, że mają dla Polaków wizy". W związku z tym chcemy na normalnych warunkach wejść do tego programu ruchu bezwizowego. Stąd te apele ambasady amerykańskiej, bo ambasada zgodziła się tą koncepcją, że po prostu zejdziemy poniżej tego magicznego progu 3 procent i będziemy mieli ruch bezwizowy bez żadnej łaski, bez żadnych specjalnych warunków.  

Panie ministrze, czy 1 września oprócz prezydenta Trumpa zaprosimy do Polski prezydenta Putina?

- Lista krajów zaproszonych jest zamknięta. Ona została ogłoszona. Nie ma nikogo niezaproszonego, są tylko zaproszeni. Zaproszeni zostali członkowie NATO, Unii Europejskiej i Partnerstwa Wschodniego. Ta lista jest już dzisiaj pełna.

Czyli, jak rozumiem, prezydenta Putina nie zaprosimy na 1 września.

- Rosja nie uczestniczy ani w NATO, ani w Partnerstwie Wschodnim, ani w Unii.

Dlaczego pan nie chce powiedzieć pełnym zdaniem: "nie, nie zaprosimy prezydenta Putina do Warszawy"?

- Ja powiedziałem, kogo zaprosimy. Tak jak powiedziałem, nie ma nikogo niezaproszonego, są tylko zaproszeni. Członkowie NATO, Unii Europejskiej i Partnerstwa Wschodniego. Rosja nie jest członkiem tych trzech struktur, tak jak wiele innych państw, więc..

Panie ministrze, pan doskonale wie, o co ja pytam. Nie pytam o to, czy zapraszamy Chiny, pytam o to, czy zapraszamy Rosję. Pan natomiast mówi, że nie zapraszamy - dobrze.

- Natomiast będziemy chętnie widzieć delegację rosyjską na obchodach, chociażby na przykład pierwszych, dotyczących 1945 roku, bo te rocznice też nadchodzą, czyli na przykład wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, bo tam chcemy, żeby delegacja rosyjska była obecna.

Panie ministrze, czy zna pan plany prezydenta na 4 czerwca? To będzie 30. rocznica pierwszych, częściowo wolnych wyborów.

- Znam część tych planów, dlatego, że druga część jeszcze zależy od....

To co będzie robił prezydent 4 czerwca?

- 4 czerwca na pewno pan prezydent będzie świętował 30-lecie pierwszej wolnej izby parlamentarnej w całej Europie środkowej, czyli Senatu.

Gdzie będzie świętował?

- W Warszawie, dlatego że pamiętajmy.... Owszem, my mówimy zgodnie z prawdą...

A czy prezydent pojedzie do Gdańska, tam gdzie będą te uroczystości na których będzie Donald Tusk, Lech Wałęsa?

- Prezydent, tak jak powiedziałem, ma dzisiaj w planie przede wszystkim obchody tej rocznicy Senatu, dlatego....

Czy prezydent pojedzie do Gdańska?

- Dzisiaj nie ma tego w planach prezydenta. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL