Reklama

Reklama

​Szczerski: Ocena Junckera rozbiła narrację Koalicji Europejskiej

"Przewodniczący KE Jean-Claude Juncker, oceniając, że nie będzie polexitu, jeśli PiS wygra październikowe wybory, rozbił całą narrację kampanijną Koalicji Europejskiej" - podkreślił szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. "Pokazało to, że Koalicja kreuje zafałszowany obraz" - dodał.

Szczerski został zapytany we wtorek w radiowej Trójce o słowa byłego premiera Leszka Millera, kandydata Koalicji Europejskiej w wyborach do PE, który stwierdził, że "niewątpliwie celem rządzącej partii jest aksamitny polexit, to znaczy trzymanie naszego kraju na najniższym piętrze integracji europejskiej".

"Absolutna bzdura"

Reklama

Szef gabinetu prezydenta oświadczył, że jest to "absolutna bzdura". 

"To była emocjonalna reakcja także na wywiad przewodniczącego Junckera, który rozbił trochę całą narrację kampanijną Koalicji Europejskiej, bo powiedział rzeczy oczywiste, a w Polsce były one sensacją" - zaznaczył Szczerski. Według niego, Koalicja kreuje zafałszowany obraz i właśnie to jest jej pomysłem na kampanię wyborczą.

Jean-Claude Juncker ocenił w rozmowie w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej", że nie będzie polexitu, jeśli PiS wygra październikowe wybory do Sejmu. "Polska jest z nami, bo podzielamy wspólne wartości" - zaznaczył.

"Polacy tego sobie życzą"

Szczerski podkreślił, że niezależnie od tego, kto rządzi w Polsce, nasz kraj pozostanie w UE. "Polacy tego sobie życzą" - zaznaczył. 

"Cieszmy się z tego, że jesteśmy członkiem wspólnoty europejskiej" - wskazał minister. Zaznaczył jednocześnie, że w UE "nie chodzi o to, że każdy ma wyciskać z Brukseli ile się da". "Chodzi o to, żeby wzajemnie się słuchać i potrafić zrealizować swoje interesy w ramach pewnego konsensusu" - dodał szef gabinetu prezydenta.

Ocenił jednak, że obecnie bardzo brakuje tego konsensusu, bo większość spraw rozstrzygana jest "metodą siłową". "To rozbija dzisiaj poczucie jedności i wspólnoty w UE. Warto by wrócić do momentu, kiedy to jednak konsensus i przekonanie, że jesteśmy za siebie współodpowiedzialni, żeby zwyciężało" - mówił Szczerski.

Jak dodał, Polska nie chce również, aby Bruksela była "super centrum decyzyjnym". "To nie jest wizja integracji, jaką my sobie życzymy. My sobie życzymy naturalnej, demokratycznej integracji, gdzie narody europejskie decydują o przyszłości wspólnego, europejskiego domu" - podkreślił.

Szczerski zaznaczył również, że Polska opowiada się za dalszym poszerzaniem UE.

Anna Tustanowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje