Reklama

Reklama

Szefowie BBN i MON: Amerykańska obecność w Polsce zostanie zwiększona

Amerykańska obecność w Polsce zostanie zwiększona, sposób i zakres zwiększenia są w trakcie uzgadniania - podkreślali w czwartek minister obrony Mariusz Błaszczak i szef BBN Paweł Soloch.

Szef MON, który w czwartek w Sejmie wysłuchał wystąpienia szefa MSZ Jacka Czaputowicza nt. priorytetów polskiej polityki zagranicznej w 2019 r., powtórzył, że "jeżeli chodzi o sprawy związane ze zwiększeniem obecności armii Stanów Zjednoczonych w Polsce, nie rozmawiamy o tym, 'czy', tylko 'kiedy i jak'".

Reklama

Minister zapewnił, że rozmowy, które odbył dzień wcześniej w Warszawie z podsekretarzem obrony Johnem Roodem były "bardzo dobre". "Umówiliśmy się, że będziemy wspólnie przekazywali komunikaty w sprawie rozmów" - dodał Błaszczak.

Szef BBN powiedział, że negocjacje trwają, a szczegóły są uzgadniane i nie zostały jeszcze rozstrzygnięte. "Rozmowy są w toku, będzie zwiększona obecność amerykańska w Polsce" - powiedział Soloch, zaznaczając, że on sam nie bierze udziału w negocjacjach.

Ani minister obrony, ani szef BBN nie odpowiedzieli, czy domniemana baza miałaby zostać umieszczona w Redzikowie, gdzie powstaje baza amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej.

Główny temat spotkania

Zwiększona obecność wojsk USA w Polsce była głównym tematem środowego spotkania Błaszczaka, wiceministra obrony Tomasza Szatkowskiego i Rooda. W komunikacie wydanym po spotkaniu MON oświadczyło, że "wzmocniona obecność wojsk USA w Polsce będzie ważnym czynnikiem odstraszającym ewentualnego agresora". Resort przypomniał, że nad szczegółami pracują zespoły robocze.

Polska zabiega o zwiększenie amerykańskiej obecności wojskowej, polegającej od kilku lat na rotacji bez przerw między kolejnymi zmianami. Pod koniec września ub. r. w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda wyraził nadzieję na wspólną budowę bazy, która mogłaby nosić nazwę "Fort Trump".

Po aneksji przez Rosję Krymu w 2014 r. Stany Zjednoczone wystąpiły z inicjatywą zwiększenia obecności w Europie, intensyfikując ćwiczenia w krajach sojuszniczych i rozmieszczając wojska także w tych regionach, gdzie wcześniej nie stacjonowały. W ramach operacji Atlantic Resolve amerykańska pancerna brygadowa grupa stacjonuje w jednostkach w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu, zmieniając się co dziewięć miesięcy.

Amerykanie są także państwem ramowym - dowodzą i kontrybuują większość sił - wielonarodowej, batalionowej grupy bojowej NATO w Orzyszu, jednej z czterech rozmieszczonych przez Sojusz jako siły wysuniętej wzmocnionej obecności (eFP) w Polsce i krajach bałtyckich. Polska wydzieliła siły do batalionu na Łotwie i do wzmacniających południową część wschodniej flanki sił dopasowanej wysuniętej obecności (tFP) w Rumunii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje