Szyszko: Sprawa musi być załatwiona na korzyść Polski i Europy

Skoro wiedza i prawo funkcjonują w UE, to uważam, że sprawa musi być załatwiona na korzyść Polski i całej Europy - podkreśla minister środowiska Jan Szyszko, odnosząc się do wysłuchania w Trybunale Sprawiedliwości UE ws. decyzji o wstrzymaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej.

W poniedziałek w siedzibie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu odbędzie się wysłuchanie strony polskiej ws. decyzji Trybunału o wstrzymaniu wycinki w Puszczy Białowieskiej. Polskę przed Trybunałem mają reprezentować minister środowiska Jan Szyszko oraz dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski. Wysłuchanie ma rozpocząć się o godz. 15.

Reklama

Minister środowiska Jan Szyszko w sobotę w rozmowie z portalem wpolityce.pl powiedział, że liczy na wyjaśnienie sytuacji wokół wycinki. "Wydaje mi się, że to nieporozumienie - bo tak ciągle chcę na to patrzeć - zostanie wyjaśnione" - zaznaczył minister.

Według niego argumenty przedstawiane przez stronę polską do tej pory "nie docierały" do Komisji Europejskiej. "Wierzę jednak, że po to jest Europejski Trybunał Sprawiedliwości, żeby te sprawy rozsądzał zgodnie z prawem i wiedzą" - powiedział Szyszko.

Jak ocenił, ta sprawa jest ważna nie tylko dla Polski, ale - jak mówił - dla "zarządzania zasobami przyrodniczymi Natura 2000" w ogóle. "Skoro wiedza i prawo funkcjonują w UE, to uważam, że sprawa musi być załatwiona na korzyść Polski i całej Europy" - podkreślił.

Minister poinformował, że zabiega o bezpośrednią transmisję z sali obrad Trybunału. "Chciałbym, żeby to się udało, bo traktuję ten spór trochę również jako spór w zakresie edukacji. Chcemy pokazać, że Polska naprawdę reprezentuje duży poziom wiedzy i przestrzega prawa UE we wszystkich wymiarach" - wyjaśnił Szyszko.

Pod koniec lipca Trybunał Sprawiedliwości wydał postanowienie o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki Puszczy Białowieskiej na obszarach chronionych. To środek tymczasowy, o który wnioskowała Komisja Europejska.

Szef MŚ zapewnił, że Polska stosuje się do postanowienia Trybunału. Jego zdaniem "cała ta sprawa" opiera się na nieporozumieniu. "My naprawdę stosujemy tylko i wyłącznie zadania ochronne, zgodnie z planem zadań ochronnych" - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje