Reklama

Reklama

Tragiczny bilans gwałtownych burz - 7 osób nie żyje, 16 jest rannych

Siedem osób nie żyje, a szesnaście zostało rannych - to najtragiczniejsze skutki wczorajszych burz, które przetoczyły się nad Polską. Silne huragany i obfite deszcze najbardziej dały się we znaki mieszkańcom województw: kujawsko-pomorskiego, łódzkiego, śląskiego, świętokrzyskiego i pomorskiego. Strażacy w całym kraju walczą ze skutkami nawałnic.

Na plaży w Karwi koło Jastrzębiej Góry zginęło młode małżeństwo porażone prądem. Do szpitala w ciężkim stanie trafiła ich 10-letnia córka. Według relacji świadków, rodzina wybrała się na spacer po plaży. Niespodziewanie zmieniła się pogoda - pojawiła się burza i ogromne wyładowania atmosferyczne. Jeden z piorunów uderzył w plażę. Przybyła na miejsce policja znalazła zwęglone zwłoki dwóch osób - Dariusza i Alicji G. ze Śląska. Na piasku leżała także poparzona dziewczynka.

Reklama

W Katowicach-Bogucicach zerwana linia energetyczna poraziła 38-letniego mężczyznę. W Ogrodzonej w powiecie łęczyckim zerwany dach przygniótł starszą kobietę - zginęła na miejscu. Złamane przez wichurę drzewo w Siemianach koło Iławy na Mazurach zabiło jedną osobę, a inną ciężko raniło. Nawałnice przeszły również nad Łodzią. Krajobraz po burzy jest raczej smutny. Na szczęście większość wyrwanych przez nawałnicę drzew udało się strażakom odciągnąć, ale wciąż trzeba uważać na gałęzie. Zresztą nie tylko na nie, na jednym ze skrzyżowań w Łodzi ruch został całkowicie wstrzymany przez gigantyczną kałużę. Dokuczają również awarie elektryczne, 100 przypadków awarii odnotowano w samej Łodzi. Poza miastem wciąż najgorzej w zachodniej części województwa. Prądu nie ma w części Poddębic i Łęczycy. W tym ostatnim mieście odmówiły również posłuszeństwa także kable telefoniczne. To jeszcze nie ostateczny bilans burzy. Do centrum kryzysowego spływają wciąż nowe informacje.

Groźnie było również w województwie kujawsko-pomorskim. Strażacy odnotowali blisko tysiąc zgłoszeń po burzy. Na szczęście udało im się usunąć drzewa, które w czasie burz zostały przewrócone na szosy. Najtrudniejsza sytuacja była w powiatach aleksandrowskim, inowrocławskim, lipnowskim, radziejowskim i toruńskim. W Opokach koło Aleksandrowa Kujawskiego zawalił się dom, z którego ruin strażacy wydobyli ranną 40-letnią kobietę. Na obozie harcerskim w Radziochach koło Lipna ranny został 13-letni chłopiec, a na sąsiednim obozie trzy dziewczynki doznały szoku. Poszkodowani trafili do szpitali. Synoptycy zapowiadają, że to jeszcze nie koniec. Dziś czekają nas kolejne burze i nawałnice.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: strażacy | ranni | bilans

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje