Reklama

Reklama

Tusk skomentował "aferę sałatkową"

- Słyszałem, że był jakiś problem sałatkowy - powiedział do dziennikarzy Donald Tusk podczas uroczystego otwarcia domu dziecka w Odporyszowie koło Tarnowa. Przewodniczący Rady Europejskiej odniósł się w ten sposób do zachowania posłanki Krystyny Pawłowicz, która w trakcie głosowania w ławie sejmowej jadła sałatkę.

- Szczerze powiedziawszy, nie potrafiłem się tym przejąć chyba wystarczająco mocno, żeby udzielić jakiejś kompetentnej i sensowej odpowiedzi. Może smacznego? - powiedział Tusk. Dodał, że być może Pawłowicz przeprowadzała "przedwigilijne testy".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje