Reklama

Reklama

Tusk: Tarcza jest wielką szansą rozwoju

Instalacja tarczy antyrakietowej może i powinna być także szansą rozwoju całego województwa pomorskiego - powiedział premier Donald Tusk po spotkaniu z przedstawicielami samorządu terytorialnego ze Słupska i okolic.

- Wszyscy uczestnicy spotkania wierzą głęboko w możliwość współpracy - od sołectwa, przez gminę, starostwo, miasto Słupsk i całe województwo. Chcemy połączyć nasze wysiłki, począwszy od informacji, a skończywszy na pieniądzach - powiedział Tusk na konferencji prasowej.

Reklama

Jak dodał, wspólnota lokalna musi mieć poczucie, że tarcza to nie tylko instalacja militarna, ale także "rozwojowa szansa dla regionu".

W ubiegłym tygodniu w Warszawie sekretarz stanu USA Condoleezza Rice i szef MSZ Radosław Sikorski podpisali umowę w sprawie instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Baza ma być zbudowana na położonym 4 km w linii prostej od centrum Słupska dawnym wojskowym lotniku w Redzikowie.

Tusk poinformował, że w piątek odwiedzi Redzikowo oraz Słupsk.

Podczas poniedziałkowego spotkania ustalono także, że w sprawie tarczy będzie codziennie "wymiana informacji" między rządem a samorządami ze Słupska i okolic.

Zadowolenia z rozmowy z premierem nie kryli samorządowcy.

- Cieszę się z dzisiejszego spotkania, szkoda, że doszło do niego tak późno (...) Cieszymy się też z tego, że będzie jeszcze możliwość, aby mieszkańcy regionu słupskiego mogli się spotkać z premierem i premier powie o bezpieczeństwie naszego regionu, bo nie wszystkie kwestie w umowie zostały wyjaśnione - powiedział wójt gminy Słupsk Mariusz Chmiel.

Zdaniem starosty słupskiego Sławomira Ziemianowicza, poniedziałkowe spotkanie z szefem rządu było przełomowe.

- Przygotujemy jako samorządowcy listę priorytetowych przedsięwzięć i inwestycji, które mogłyby towarzyszyć tej instalacji i byłyby jakby formą rekompensaty, czy zadośćuczynienia, za szansę jakie region utraciłby ze względu na lokalizację tarczy - podkreślił Ziemianowicz.

Premier pytany o to, jakie inwestycje w regionie słupskim mogą liczyć na wsparcie finansowe rządu, powiedział, że ta część Pomorza była często poszkodowana przy podziale pieniędzy z budżetu.

- Będziemy teraz przez kilka dni czekali na takie uporządkowanie priorytetów i zbudowanie kompleksowego projektu rozwojowego dla tej części województwa. A później rzetelnie sobie powiemy, co jest możliwe dziś, co jest możliwe jutro, a co w ogóle nie jest możliwe, bo pewnie i taka odpowiedź może się zdarzyć - dodał szef rządu.

Tusk wyjaśnił, że potrzebne jest m.in. "racjonalne gospodarowanie gruntami i nieruchomościami", co będzie oznaczało komunalizację mienia będącego obecnie we władaniu różnych agencji państwowych. Szef rządu wspomniał, że podczas spotkania mówiono także o "dobrej drodze" z Lęborka i Słupska do Trójmiasta.

Pytany przez dziennikarzy po konferencji prasowej wójt gminy Słupsk powiedział m.in., że podczas spotkania poruszył temat bezpieczeństwa mieszkańców Redzikowa i okolic.

- Premier wspomniał, że być może tarcza będzie chroniona spoza terytorium Rzeczpospolitej, z baz niemieckich, tam gdzie są Patrioty. Umówiliśmy się, że to zostanie sprawdzone i podane do publicznej wiadomości - podkreślił Chmiel.

Według wójta gminy Słupsk, podczas spotkania z samorządowcami Tusk zdementował ponadto informacje, że wynegocjowana z Amerykanami bateria rakiet Patriot ma chronić Warszawę.

Chmiel podkreślił też, że premier już na początku spotkania powiedział samorządowcom, że ich rozmowa nie będzie dotyczyć lokalizacji elementów tarczy antyrakietowej, bo ta jest już przesądzona.

Dowiedz się więcej na temat: województwa | gminy | chmiel | instalacja | Słupsk | tarcza | Donald Tusk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje