Reklama

Reklama

TVN24: Polski oficer podejrzany o szpiegostwo zniknął razem z matką

Piotr Capała, oficer polskiego wojska podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji, jest na razie nieuchwytny dla poszukujących go służb i prokuratury. Nie wiadomo również, gdzie przebywa jego matka - podaje TVN24.

Służby podejrzewają, że porucznik Capała opuścił Polskę wraz z matką i udał się do Rosji, gdzie schronienie zapewnił mu tamtejszy wywiad, dla którego, jak podejrzewają, pracował.

Reklama

Oficer polskiego wojska został zatrzymany już w listopadzie 2014 roku przez Żandarmerię Wojskową na podstawie materiałów zgromadzonych przez  Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencję Bezpieczeństwa Wojskowego. Podejrzany nie odpowiedział jednak za szpiegostwo, gdyż z argumentacją przedstawioną przez służby nie zgodzili się wojskowi prokuratorzy - informuje TYN24.

Porucznik Piotr Capała, według nieoficjalnych informacji, miał przekazywać rosyjskiemu rządowi m.in. tajne dane osobowe polskich wojskowych z systemu informatycznego. Gdy jego działalność wyszła na jaw prokuratorzy postawili mu zarzut  "przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, samowolnego dysponowania środkami walki oraz posiadania broni palnej lub amunicji bez wymaganego zezwolenia", za co spędził w areszcie jedynie 48 godzin. Wypuszczono go na podstawie zaświadczenia o leczeniu psychiatrycznym - podaje TVN24.

W lipcu okazało się, że podejrzany zniknął z domu, jednak dopiero w sierpniu wystawiono za nim list gończy.

Jak informuje TVN24, prokuratura nie zajmuje się obecnie badaniem odpowiedzialności osób, które nie zdecydowały się na wcześniejsze postawienie zarzutów Capale. Zgodnie przyznają, że materiały zgromadzone w 2014 roku nie były wystarczające.

Porucznik Piotr Capała pracował w nieistniejącym już 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, który odpowiadał za transport najważniejszych osób w państwie. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy