Twój Ruch: Kalemba to kozioł ofiarny, sytuacji winny jest cały rząd

​Winę za kryzysową sytuację na rynku trzody chlewnej, związaną z wykryciem u dzików afrykańskiego pomoru świń, ponosi cały rząd; Stanisław Kalemba jest tylko kozłem ofiarnym - tak rzecznik TR Andrzej Rozenek komentuje rezygnację Kalemby ze stanowiska ministra rolnictwa.

- Przede wszystkim do dymisji powinien się podać minister gospodarki i wicepremier (Janusz) Piechociński, bo do tej pory nie przedstawił absolutnie żadnego programu pomocy dla eksporterów na Wschód - stwierdził Rozenek.

Reklama

Przekonywał, że brak takiej pomocy oznacza zagrożenie dla dziesiątek tysięcy miejsc pracy. - Tu nie chodzi tylko o hodowców trzody chlewnej, ale w ogóle o przedsiębiorców i eksporterów na Wschód - podkreślił. Według rzecznika TR to dobrze, że Kalemba zrezygnował, "ale to za mało".

Rozenek podkreślił, że jego formacja od dawna sugeruje, by rząd przedstawił cały pakiet działań dla przedsiębiorców, hodowców, rolników, którzy zajmują się eksportem na Wschód.

- Począwszy od wsparcia poprzez KUKE (Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych - PAP), poprzez wsparcie ze strony Ministerstwa Finansów - czyli albo odroczenie, albo wręcz ulgi w podatkach dla tych przedsiębiorców i rolników, kończąc na pakiecie działań dyplomatycznych, które w jakiś sposób zapobiegłyby wprowadzeniu różnego rodzaju ograniczeń importowych przez Rosję - wyliczał polityk.

Kalemba "to człowiek Pawlaka"

Pytany o pojawiające się opinie, że rezygnacja Kalemby jest elementem wewnętrznej rozgrywki w PSL, odparł, iż wiadomo, że Kalemba "to człowiek (Waldemara) Pawlaka". Zatem - jego zdaniem - "może być to korzystny moment, by się pozbyć Kalemby". Dodał jednocześnie, że nie interesuje to ani przedsiębiorców, ani rolników, którzy ponoszą teraz straty.

Szef TR Janusz Palikot napisał z kolei na jednym z portali społecznościowych, że "PSL trzeba odsunąć od władzy, a nie tylko od rolnictwa!".

Kalemba poinformował w czwartek, że powodem jego rezygnacji jest brak realizacji działań dotyczących zwalczania skutków wystąpienia w Polsce afrykańskiego pomoru świń u dzików. Kalemba mówił, że nie zgadza się na wywieraną presję dotyczącą utylizacji tysięcy tuczników, z których - jak podkreślał - mięso i przetwory są całkowicie zdrowe. Krytykował natomiast to, że nadwyżki trzody chlewnej nie uzupełniły rezerw strategicznych państwa prowadzonych przez Agencję Rezerw Materiałowych, podległą ministrowi gospodarki.

Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Kalemba | dymisja | minister rolnictwa | Twój Ruch

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje