Reklama

Reklama

USA chcą skontrolować Polskę? Fried wyjaśnia powód swojej wizyty

Były ambasador USA w Polsce, a obecnie koordynator ds. sankcji w Departamencie Stanu Daniel Fried potwierdził w sobotę, że w przyszłym tygodniu odwiedzi Warszawę. Jak zaznaczył, wizyta ma związek z jego obecną pracą, a zwłaszcza sankcjami nałożonymi na Rosję.

Jako pierwszy o wizycie Frieda w Polsce poinformował na Twitterze w piątek ekspert ds. polityki zagranicznej Eugeniusz Smolar z Centrum Stosunków Międzynarodowych, sugerując, że ma to związek z zaniepokojeniem rządu USA sytuacją w Polsce, czego Fried nie potwierdził.

Reklama

"Waszyngton jest zaniepokojony i wysyła w przyszłym tygodniu jednego ze swych najwyższych rangą dyplomatów Dana Frieda, przyjaznego Polsce byłego ambasadora, by zobaczyć co się dzieje" - napisał Smolar.

"Moja wizyta ma faktycznie związek z moją pracą jako koordynatora ds. sankcji w Departamencie Stanu. Jestem w ścisłym i regularnym kontakcie z polskim rządem w sprawie sankcji, a zwłaszcza programu sankcji nałożonych na Rosję" - poinformował PAP w mailu Daniel Fried.

USA oraz Unia Europejska nałożyły sankcje na Rosję w 2014 roku w odpowiedzi na aneksję przez Rosję ukraińskiego Krymu. Sankcje zostały następnie rozszerzane, by ukarać Moskwę za wspieranie prorosyjskiej rebelii na wschodzie Ukrainy. USA dotychczas wielokrotnie zapewniały, że sankcję będzie można znieść dopiero, gdy Rosja spełni postanowienia tzw. porozumień z Mińska. Chodzi o zawarte w stolicy Białorusi porozumienia w sprawie zakończenia konfliktu na wschodzie Ukrainy.

W piątek w obwodzie kaliningradzkim odbyły się za zamkniętymi drzwiami rozmowy w sprawie realizacji porozumień z Mińska między asystent sekretarza stanu USA ds. Europy Victorią Nuland, a doradcą prezydenta Władimira Putina, Władisławem Surkowem.

Wypowiadając się dzień przed tym spotkaniem, Daniel Fried powiedział na American University w Waszyngtonie, że zniesienie sankcji wymaga spełnienia porozumień z Mińska, wyliczając, że obejmuje to "wybory w Donbasie, wstrzymanie walk i przywrócenie kontroli nad wschodnią granicą Ukrainy". "Wydaje się dziś, że Rosja zmierza do dyplomatycznego rozwiązania w tej kwestii" - oświadczył dodając, że ma nadzieję na postęp w kierunku spełnienia tych warunków jeszcze w tym roku.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje