Reklama

Reklama

Ustawa dezubekizacyjna. Nowoczesna ogłasza ogólnopolską akcję

- Nowoczesna chce, aby każdy osoba, która czuje się poszkodowana przez tzw. ustawę dezubekizacyjną mogła zgłosić się do biura poselskiego, które pomoże jej wysłać pismo do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka o indywidualne rozpatrzenie jego sprawy - poinformował poseł Adam Szłapka (N).

Na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie Szłapka podkreślił, że zdaniem Nowoczesnej ustawa dezubekizacyjna jest "skrajnie niesprawiedliwa". "Jest szkodliwa z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, ale też jest bublem prawnym o czym świadczy postawa ministerstwa sprawiedliwości podczas prac w komisji nad tą ustawą" - zaznaczył poseł.

Reklama

Jego zdaniem ustawa jest niesprawiedliwa, bo "pozbawia świadczeń emerytalnych, ogranicza świadczenia emerytalne tym funkcjonariuszom, którzy zaufali III RP i przez 20-25 lat pracowali na rzecz bezpieczeństwa naszego państwa".

"Uważamy, że osoby, które są poszkodowane mają prawo walczyć o swoje prawa i powinny walczyć o swoje prawa. Dlatego Nowoczesna zdecydowała, że zrobi ogólnopolską akcję, w którą zaangażowane są biura poselskie" - oświadczył Szłapka.

Biura poselskie są przygotowane na specjalne dyżury

Według niego biura poselskie są przygotowane na specjalne dyżury, podczas których osoby poszkodowane będą mogły się zgłaszać i na wcześniej przygotowanych formularzach wystosować pismo do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka o indywidualne rozpatrzenie jego sprawy.

"Będziemy organizować spotkania otwarte dla wszystkich osób poszkodowanych tą ustawą, żebyśmy mogli się spotkać, porozmawiać o tym i wypracować rozwiązania na przyszłość" - dodał Szłapka.

Zapowiedział, że Nowoczesna po następnych wyborach, "kiedy PiS zostanie odsunięty od władzy" jest w stanie rozmawiać nad propozycją ustawy zaproponowaną przez Federację Stowarzyszeń Służb Mundurowych. "Taką ustawą, która będzie odwracała tę skrajnie niesprawiedliwą i antypaństwową ustawę" - podkreślił poseł.

"Uderza w ludzi, którzy bardzo rzetelnie pracowali"

Według Zdzisława Czarneckiego z Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP ustawa dezubekizacyjna jest "ustawą represyjną". "Ona w zdecydowanej większości uderza w ludzi, którzy bardzo rzetelnie pracowali dla III Rzeczpospolitej. Kuriozum tego jest, że ta ustawa w zdecydowanej większości dotyczy nie tych funkcjonariuszy UB, jak przedstawiają nam jej projektodawcy, ale dotyczy w zdecydowanej większości osób, które wykonywali czynności techniczne, a w III RP wykonywali czynności dla bezpieczeństwa państwa" - podkreślił.

Tzw. ustawa dezubekizacyjna, obniża emerytury i renty za okres "służby na rzecz totalitarnego państwa" od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. (w połowie 1990 r. powstał UOP). Na jej mocy, od października, emerytury i renty b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy sprawdza IPN. Od decyzji obniżającej świadczenia przysługuje odwołanie do sądu.

W ustawie wymieniono cywilne, wojskowe instytucje i formacje, w których służba uważana będzie w myśl przepisów ustawy za służbę na rzecz totalitarnego państwa PRL. W katalogu IPN znalazły się m.in.: Resort Bezpieczeństwa Publicznego Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, Komitet ds. Bezpieczeństwa Publicznego, a także jednostki organizacyjne podległe tym instytucjom.

Zgodnie z ustawą, szef MSWiA będzie mógł wyłączyć spod jej przepisów "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" osoby pełniące służbę na rzecz totalitarnego państwa, ze względu na "krótkotrwałą służbę przed 31 lipca 1990 r. oraz rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem życia".

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy