Reklama

Reklama

VIII Marsz Powstania Warszawskiego. Manifestacja środowisk narodowych

Po godz. 17.30 z ronda Dmowskiego wyruszył VIII Marsz Powstania Warszawskiego zorganizowany przez środowiska narodowe. Demonstranci zamierzają przejść przed Pomnik Powstania Warszawskiego, gdzie kontrmanifestację zapowiedziały już m.in. środowiska antyfaszystowskie.

Marsz zorganizowany przez środowiska narodowe, m.in. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, wyruszył z ronda Dmowskiego. Demonstranci idą ulicą Marszałkowską skąd Królewską, Krakowskim Przedmieściem, a następnie Miodową przejdą na plac Krasińskich przed Pomnik Powstania Warszawskiego.

Reklama

Gęsty, biało-czerwony dym z rac spowił centrum Warszawy tuż przed godz. 17. Zgromadzeni na rondzie Dmowskiego uczcili "godzinę W" minutą ciszy. Po niej skandowano "Cześć i chwała bohaterom", a także odśpiewano "Rotę".

Tłumy mieszkańców stolicy zaczęły się gromadzić na rondzie Dmowskiego na pół godziny przed "godziną W". Część przyszła z biało-czerwonymi flagami - na  niektórych był symbol Armii Krajowej lub znak "kotwicy" - z opaskami z symbolem Polski Walczącej i w koszulkach upamiętniających Powstanie Warszawskie. Niektórzy trzymali flagi Ruchu Narodowego lub noszą emblematy Młodzieży Wszechpolskiej i ONR.

"Każdy pocisk, jeden Niemiec"

Uczestnicy pochodu wznoszą okrzyki: "Bóg, Honor, Ojczyzna", "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Na samochodzie organizatorów znalazł się transparent z napisem "Każdy pocisk, jeden Niemiec" oraz czaszką w hełmie ze swastyką.

Marsz wyruszył około godz. 17.30 po wspólnej modlitwie za poległych powstańców i muzycznym wystąpieniu Norberta "Smoły" Smolińskiego z zespołu Contra Mundum.

Na pl. Krasińskich, gdzie zaplanowano zakończenie przemarszu, kontrmanifestacje zaplanowały m.in. Studencki Komitet Antyfaszystowski, Obywatele RP i Akcja Demokracja, które, jak podały, sprzeciwiają się obecności skrajnej prawicy na ulicach.

"Faszyści już raz zniszczyli to miasto"

"Nacjonalistyczne bojówki gloryfikujące wojnę i przemoc zawłaszczyły rocznicę Powstania Warszawskiego i narzuciły własną narrację. Według tej narracji powstańcy walczyli o białą, czystą etnicznie i homofobiczną Polskę. Nie jest to prawdą, w Powstaniu walczyły również osoby LGBT+, imigranci, socjaliści, feministki i osoby o innym kolorze skóry" - napisali w oświadczeniu Obywatele RP.

Kontrmanifestanci zamierzali stanąć już przed godziną 17 na pl. Krasińskich, gdzie - jak zaznaczyli - nie dopuszczą, by "nacjonalistyczne okrzyki rozbrzmiewały na placu, przy którym znajduje się Pomnik Powstańców, Sąd Najwyższy, studzienka, którą ewakuowali się mieszkańcy Śródmieścia, oraz pomnik granic Getta Warszawskiego".

Udział w kontrmanifestacji zapowiedział także Studencki Komitet Antyfaszystowski, który domaga się rozwiązania marszu. "Faszyści już raz zniszczyli to miasto, a ostatnio w Białymstoku pokazali, jaką nienawiść żywią do innych ludzi" - napisali w swoim oświadczeniu.

O rozwiązanie marszu, "gdy tylko nastąpi łamanie prawa przez osoby w nim uczestniczące", apelowała w internecie również Akcja Demokracja. "Aktywiści i aktywistki Akcji Demokracji apelują o obserwację marszu 1 sierpnia i rozwiązanie go natychmiast, gdy dojdzie do naruszania prawa" - zwrócili się do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. Organizacja ta na jednym z budynków w centrum miasta zawiesiła baner z napisem: "Wolna Warszawa. Bez faszyzmu".

W ubiegłym roku marsz rozwiązano

 

Ubiegłoroczny Marsz Powstania Warszawskiego, który miał przejść z ronda Dmowskiego Alejami Jerozolimskimi, Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem na pl. Zamkowy, został zablokowany przy rondzie de Gaulle'a przez kordon policji. Powodem było wcześniejsze rozwiązanie zgromadzenia przez stołeczny ratusz.

Zdaniem urzędników sposób ustawienia czoła pochodu i użycia flag nawiązywał do przemarszów z lat 30. włoskich faszystów i niemieckich nazistów. Poza tym - według przedstawicieli ratusza - w zgromadzeniu brały udział osoby, które miały koszulki z krzyżem celtyckim i hasłami nawołującymi do nienawiści. Na decyzję o rozwiązaniu marszu miało też wpłynąć używanie przez jego uczestników rac.

75 lata temu, 1 sierpnia 1944 r., na rozkaz komendanta głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło powstanie. Było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, trwającej od września 1939 r.

1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło około 40-50 tys. powstańców. Zaledwie co czwarty z nich mógł liczyć na to, że rozpocznie ją z bronią w ręku. Przez 63 dni powstańcy prowadzili heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi. Ostatecznie wobec braku perspektyw dalszej walki 2 października 1944 r. przedstawiciele KG AK podpisali z Niemcami układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama