Warmiacy domagają się 360 tys. zł za pozostawioną ziemię

Małżeństwo Warmiaków mieszkające od 37 lat w Niemczech domaga się od Skarbu Państwa 360 tys. zł odszkodowania za pozostawione pod Olsztynem gospodarstwo rolne. Dziś przed sądem okręgowym w Olsztynie rozpoczął się proces w tej sprawie.

Sprawa dotyczy roszczeń finansowych, jakie wobec Skarbu Państwa wysuwają dawni mieszkańcy Warmii i Mazur, którzy w latach 60. i 70. XX wieku wyjechali na stałe do RFN, opuszczając siedliska, zostawiając lasy czy grunty rolne.

Jak wyjaśnił pełnomocnik powodów małżeństwa Erny i Bruna Kokoshów mecenas Andrzej Jemielita, wyjechali oni na stałe do Niemiec w lutym 1977 roku, pozostawiając gospodarstwo rolne w Mątkach w gminie Jonkowo pod Olsztynem.

Reklama

80-letni małżonkowie domagają się teraz od Skarbu Państwa reprezentowanego przez wojewodę warmińsko-mazurskiego, za trzy rolne działki o łącznej powierzchni 18,7 hektarów, 360 tys. zł odszkodowania. Nie mogą odzyskać ziemi, ponieważ ma ona już nowych właścicieli, których chroni rękojmia ksiąg wieczystych.

Po wyjeździe Kokoshów do RFN grunty zostały podzielone i sprzedane. Na tych działkach znajduje się osiedle domków jednorodzinnych.

W piątek sąd na rozprawie zdecydował o powołaniu biegłego, który wyceni nieruchomość. Jak wyjaśnił Jemielita obecnie ziemia jest warta dużo więcej niż w momencie, gdy jego klienci wyjeżdżali z Polski. W latach 70. były to grunty rolne, a obecnie są to działki budowlane.

To nie jedyna sprawa dotycząca roszczeń dawnych mieszkańców Warmii i Mazur, jaka toczy się przed sądem okręgowym w Olsztynie.

180 tys. zł domaga się Dieter L. za gospodarstwo w Warchałach koło Szczytna. Dawny właściciel już odzyskał 15 hektarów lasu, teraz chce otrzymać rekompensatę za siedlisko, ponieważ po jego wyjeździe zostało ono sprzedane nowemu właścicielowi.

Karl F. domaga się kwoty 1,2 mln zł. Ma to być rekompensata za 41 ha gospodarstwa położonego w Gadach w gminie Dywity i Barczewku w gminie Barczewo. W skład gospodarstwa wchodzi siedlisko.

Andreas S. chce wypłaty 250 tys. zł za 5,5 ha ziemi w Gietrzwałdzie. Natomiast Brigitte T., Erich F. i Johanna F. domagają się wypłaty 750 tys. zł za pozostawione po wyjeździe do Niemiec 18-hektarowe gospodarstwo w Gietrzwałdzie i Nagladach w gminie Gietrzwałd.

Najgłośniejszą sprawą o odzyskanie mienia była sprawa Mazurki Agnes Trawny, która kilka lat temu ubiegała się o zwrot gospodarstwa w Nartach koło Szczytna, należącego do Skarbu Państwa i zarządzanego przez Lasy Państwowe. Sądy - Rejonowy w Szczytnie i Okręgowy w Olsztynie - odmówiły jej zwrotu mienia, natomiast Sąd Najwyższy przyznał jej rację i nakazał zwrot gospodarstwa.

Dawni mieszkańcy, których gospodarstwa sprzedano nowym właścicielom, nie mają możliwości prawnej odzyskania nieruchomości. Mogą natomiast starać się o wypłatę odszkodowań ze strony Skarbu Państwa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy