Ważne przemówienie prezydenta Dudy podczas Marszu Żywych

"Państwo Izrael to dowód klęski nazistowskiego planu zagłady; niech nikt nigdy więcej nie ośmieli się podnieść ręki na naród żydowski" - powiedział prezydent Andrzej Duda do uczestników Marszu Żywych.

W czwartek prezydenci Polski Andrzej Duda i Izraela Reuven Riwlin wzięli udział w Marszu Żywych, upamiętniającym ofiary Holokaustu w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau.

"Dzisiaj z szacunkiem, podziwem i sympatią patrzymy na państwo Izrael, które za miesiąc będzie obchodzić 70. rocznicę proklamacji niepodległości" - powiedział Duda.

Reklama

"Jego istnienie, siła i suwerenność to ostateczny dowód klęski niemieckich zbrodniarzy. Nazistowski plan zagłady nie powiódł się, naród żydowski ocalał i niechaj nigdy więcej nikt nie ośmieli się podnieść na naród żydowski ręki" - dodał prezydent. Zaznaczył, że Polacy "wiele razy walczyli ramię w ramię" z  żydowskimi współobywatelami; podał przykład roku 1918 i odzyskania niepodległości.

Podkreślił, że "pamięć i prawda o Zagładzie sprawiają, że oba nasze narody tak mocno jak może nikt inny, rozumieją konieczność posiadania silnego państwa, które jako jedyne może zapewnić nam bezpieczeństwo, pomyślność i swobodny rozwój".

Największa zbrodnia w dziejach

Prezydent podkreślił, że Auschwitz-Birkenau na całym świecie jest "symbolem i synonimem Holokaustu", przez który "przeszło" w latach 1941-1945 ponad 1 mln Żydów deportowanych z całej Europy.

Jak mówił - ich droga była "tragicznie, przerażająco krótka", a od przyjazdu do obozu do czasu śmierci często nie mijała nawet godzina.

"Spotykamy się więc w miejscu, gdzie nazistowskie Niemcy popełniły największą w dziejach zbrodnię ludobójstwa - nie sposób zrozumieć, jak mogli dopuścić się takiego okrucieństwa" - mówił prezydent.

"Cierpienie doświadczone tutaj przez naród żydowski przekracza możliwości ludzkiego pojmowania i ludzkiej wyobraźni, dlatego przez obecność w tym miejscu chcemy wyrazić nasze uczucia i chcemy oddać hołd pomordowanym, oddać hołd ofiarom" - dodał.

Znak czci wobec ofiar

"Dzisiaj to my - współcześni Polacy, wypełniamy powinność strzeżenia pamięci i prawdy o czasach Zagłady. Wyrazem tego jest dbałość władz Rzeczpospolitej o miejsca pamięci, na czele z tym, gdzie się znajdujemy, na straży którego stoi Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau" - powiedział prezydent.

"Także moja obecność dziś tutaj, na Marszu Żywych wraz z panem prezydentem Reuvenem Riwlinem - za co serdecznie dziękuję - jest znakiem czci, jaką Rzeczpospolita składa ofiarom niemieckiego ludobójstwa i troski o ich upamiętnienie" - dodał.

Ok. 12 tys. uczestników Marszu Żywych z prezydentami Polski Andrzejem Dudą oraz Izraela Reuwenem Riwlinem na czele przeszło w czwartek sprzed bramy obozowej z napisem "Arbeit macht frei" w byłym niemieckim obozie Auschwitz I do byłego Auschwitz II-Birkenau. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje