Reklama

Reklama

Wiceprezydent USA 1 września wygłosi przemówienie na placu Piłsudskiego

Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, który przyleci do Polski na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej za Donalda Trumpa, wygłosi przemówienie 1 września na placu Piłsudskiego - dowiedział się reporter RMF FM. Plan wizyty Mike'a Pence'a będzie jednak inny niż ustalony harmonogram Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych odwołał wizytę z powodu huraganu Dorian, który zbliża się do wybrzeży Florydy.

Zmiany w harmonogramie będą dotyczyły drugiego dnia wizyty. 

Reklama

2 września miał być polsko-amerykańskim dniem. Donald Trump i Andrzej Duda mieli rozmawiać w cztery oczy - także z udziałem delegacji. Później była planowana wspólna konferencja prasowa i komunikat - m.in. w sprawie wiz dla Polaków. Jak ustalił reporter RMF FM, w tych spotkaniach Mike Pence nie zastąpi Donalda Trumpa. Tak intensywnego dnia dwustronnych spotkań najprawdopodobniej więc nie będzie, choć wszystko było już dopięte niemal na ostatni guzik. Do Warszawy przyleciały już nawet specjalne opancerzone limuzyny, którymi podróżuje Trump. 

Nie wiadomo na razie, czy wiceprezydent Stanów Zjednoczonych spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim. 

Trump odwołał wizytę z powodu huraganu

Prezydent USA Donald Trump odwołał wczoraj wizytę zaplanowaną na 1 i 2 września wizytę w Polsce. Przemawiając w Ogrodzie Różanym Białego Domu uzasadniał to nadciągającym nad Florydę huraganem Dorian. Zapowiedział też, że uda się do Polski w bliskiej przyszłości.

Amerykański przywódca, u którego boku stał Mike Pence wskazał, że to właśnie wiceprezydent pojedzie do Polski. Jak dodał, powiadomił wcześniej o zmianie planów prezydenta Andrzeja Dudę.

Trump podkreślił, że musi zostać w kraju, aby "wszystkie zasoby rządu federalnego były skoncentrowane na nadciągającym huraganie Dorian".

"Wygląda na to, że (huragan) może być bardzo, rzeczywiście bardzo duży. (Do Polski) pojedzie Mike. Rozmawiałem właśnie z prezydentem Dudą i przekazałem mu najgorętsze życzenia od Amerykanów. Naszym najważniejszym priorytetem jest bezpieczeństwo w obliczu huraganu i przełożę wyjazd do Polski na najbliższą przyszłość" - mówił prezydent.

Podczas wizyty w Warszawie Donald Trump miał wziąć udział w uroczystościach związanych z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Na pierwszy dzień zaplanowane było jego przemówienie. Drugi przeznaczony był m.in. na spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim.

Jak zapowiadał wcześniej szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski, podczas wizyty Trumpa w Polsce możliwe było podpisanie m.in. memorandum dotyczącego bezpieczeństwa wojskowego oraz porozumienia energetyczne. Prezydent USA miał odnieść się także do kwestii zniesienia wiz. W Warszawie miało także dojść do spotkania Trumpa z nowym prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Patryk Michalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje