Reklama

Reklama

Wniosek o wotum nieufności dla Ziobry. Święczkowski: Absurdalne

"Tezy, które wygłaszacie w tym wniosku, są absurdalne w swojej treści" - ocenił we wtorek 14 lipca prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, zwracając się do autorów wniosku o wotum nieufności wobec szefa MS Zbigniewa Ziobry. Zdaniem posłów KO, państwo jest "głuche na afery ludzi związanych z władzą".

Komisja sejmowa we wtorek wieczorem zajmowała się zaopiniowaniem wniosku Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa resortu sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. 

Reklama

W posiedzeniu wzięli udział minister Ziobro, wiceministrowie resortu oraz kierownictwo prokuratury.

"Trefne państwo PiS"

Referując wniosek, przedstawicielka wnioskodawców Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) mówiła o "trefnym państwie PiS z trefnym ministrem sprawiedliwości". 

Posłanka wspomniała m.in. o zakupach resortu zdrowia związanych z zapobieganiem i zwalczaniem pandemii koronawirusa. W mediach opisywano kontrowersje związane z tymi zakupami. "Może po prostu państwo PiS jest głuche, ślepie i nieme za każdy razem, gdy chodzi o afery z ludźmi związanymi z obecną władzą" - powiedziała.

"Nieprawdziwe informacje"

Święczkowski przypomniał w odpowiedzi, że jeszcze 16 marca br. powołał zespół prokuratorów do koordynacji walki z przestępczością gospodarczą związaną ze stanem zagrożenia epidemicznego. 

"Prokuratorzy nadzorują i koordynują w tej chwili 170 postępowań karnych dotyczących przestępczości związanej z epidemią koronawirusa, większość dotyczy oszustw związanych z epidemią" - poinformował.

"Natomiast jeśli chodzi o konkretne postępowanie, o którym wspominacie, to informacje zawarte we wniosku są zupełnie nieprawdziwe" - powiedział Święczkowski, zwracając się do posłów KO, którzy we wniosku pisali m.in. o zakupie maseczek przez MZ. 

Jak dodał, dzień po złożeniu zawiadomienia przez ministra zdrowia prokuratura wszczęła śledztwo i - jak zaznaczył - "nie czekała dwa lata, jak przy okazji afery Amber Gold".

Poinformował, że do dziś w ramach tego śledztwa prokuratorzy m.in. dokonali 15 przeszukań, zabezpieczyli komputery i telefony, i przeprowadzili analizę bilingów telefonicznych osób podejrzewanych. 

"Udało nam się na ujawnionych 11 rachunkach bankowych dokonać zabezpieczenia ponad 2 mln zł, przesłuchaliśmy 13 świadków, m.in. ministra zdrowia, uzyskaliśmy już cztery opinie biegłych" - mówił prokurator krajowy.

"Polityczny paraliż"

Gasiuk-Pihowicz oceniała zaś, że "z każdym dniem wydłuża się lista afer i nadużyć z udziałem ludzi obecnej władzy, z każdym dniem wydłuża się też lista zaniedbań prokuratury w tych sprawach, i z każdym dniem wydłuża się lista pytań o odpowiedzialność do ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry za ten polityczny paraliż".

"Polska prokuratura pracuje bardzo dobrze, dużo lepiej niż w 2015 r." - odpowiadał posłance Święczkowski.

Przywołał dane, według których m.in. w 2015 r. wszczęto 550 tys. postępowań karnych, a w 2019 r. było ich prawie 700 tys. Jak mówił, jeśli chodzi o akty oskarżenia, to w 2015 r. było ich 180 tys., a w 2019 r. - 250 tys. "Jeśli to są gorsze jakościowo i ilościowo wyniki, to mamy inne dane i inny punkt widzenia" - powiedział.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy