Reklama

Reklama

Wojsko i inne służby przećwiczą reagowanie na skażenia

Współdziałanie wojska i innych służb w razie skażenia chemicznego, biologicznego i radiacyjnego sprawdzi tegoroczne ćwiczenie Patrol-15. Zakładane scenariusze to m.in. atak chemiczny w warszawskim metrze i wysoce zaraźliwa choroba.

Patrol-15 to ćwiczenie Krajowego Systemu Wykrywania Skażeń i Alarmowania, zostanie przeprowadzone przez siły zbrojne po raz trzeci, a oprócz wojska wezmą w nim udział służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i cywilne centra zarządzania kryzysowego.

Maksymalne skrócenie czasu reakcji

Reklama

Przećwiczona zostanie procedura reagowania służb sanitarno-epidemiologicznych począwszy od powiatowych po wojewódzkie, informacje będą też napływać do szczebla centralnego.

- Zasadniczym celem jest zgrywanie i sprawdzenie współdziałania poszczególnych elementów wchodzących w skład Krajowego Systemu Wykrywania Skażeń i Alarmowania - podsystemów rozpoznania i wykrywania skażeń sił zbrojnych oraz innych właściwych resortów" - powiedział szef Zarządu Obrony Przed Bronią Masowego Rażenia płk Sławomir Kleszcz.

W ćwiczeniu wezmą udział służby podległe MSW, instytucje ministerstw rolnictwa, środowiska, infrastruktury oraz służba zdrowia. Jak powiedział płk Kleszcz, chodzi o to, by "poszczególne elementy tworzyły jednolity system", inny cel ćwiczenia to maksymalne skrócenie czasu od wykrycia zagrożenia do rozpoczęcia akcji ratowniczej.

Będą zbierać informacje

Centrum dyspozycyjne ćwiczenia, gdzie będą zbierane i przetwarzane informacje z całego kraju, znajdzie się w Centralnym Ośrodku Analizy Skażeń w Warszawie, swoje stanowiska będą mieli przedstawiciele wszystkich służb, a dane będzie można przekazywać do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

6 epizodów

Główna część ćwiczenia zostanie przeprowadzona w dniach 17-19 listopada i obejmie sześć epizodów. Trzy będą związane ze skażeniami chemicznymi, dwa z radiacyjnymi, jeden ze scenariuszy przewiduje zagrożenie typu biologicznego, związanego z wysoce zaraźliwą chorobą.

Na przyczółku promowym w podwarszawskim Karczewie strażacy i ratownicy przećwiczą ograniczanie skażeń po wycieku z beczek, które dostały się w nurt Wisły.

W Miłomłynie (woj. warmińsko-mazurskie) ratownictwo medyczne sprawdzi reagowanie na chorobę zakaźną. Turyści wracający z Chin zaczynają chorować, symptomy choroby pojawiają się u osób w hotelu i okolicy parkingu - zakłada ten scenariusz.

Kolejny epizod zostanie rozegrany w zakładach chemicznych Siarkopol w Tarnobrzegu. Tu założono wyciek amoniaku.

W czwartek nad ranem na stacji metra Warszawa Stadion pozorowany atak terrorystyczny z wykorzystaniem silnie toksycznej substancji w pociągu i na stacji będzie sprawdzianem począwszy od służby porządkowej, przez PSP, policję, Żandarmerie Wojskową po elementy reagowania Centralnego Ośrodka Analizy Skażeń.

Ten epizod ma przetestować współdziałanie służb w miejscu publicznym, jakim jest stacja metra.

- By uruchomić cały system na bojowo z pełnym rozpoznaniem, będziemy mieli imitatory skażeń - powiedział dowódca CAOS płk dr Bogusław Kot.

- Pozoranci zostaną oznakowani specjalną substancją, która pozwoli określić, czy procedura była realizowana właściwie. Największym problemem w takich sytuacjach jest roznoszenie skażeń. Musimy bardzo skrupulatnie przestrzegać zasady rozdziału strefy brudnej i strefy czystej - dodał. Poszkodowani po ewakuacji ze stacji metra musza przejść dekontaminację, by można było rozpocząć ich ratowanie.

Epizod w metrze zostanie rozegrany po północy 19 listopada podczas przerwy w kursowaniu pociągów. Nie bez znaczenia jest bliskość Stadionu Narodowego, gdzie odbywają się masowe imprezy, a na przyszły rok zaplanowano szczyt NATO.

Wielu statystów

W tym jednym epizodzie weźmie udział ok. ponad 200 osób, w tym 80 statystów w wagonach podziemnej kolei i na peronie.

Scenariusze zagrożenia promieniotwórczego to wykrycie skażenia w ciężarówce na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Połowcach i uwolnienie środka radioaktywnego w Narodowym Centrum Badań Jądrowych w Świerku. Tu wojsko nie będzie uczestniczyć w likwidacji zagrożenia - za to odpowiada Państwowa Agencja Atomistyki, ale do wojska należy połowa z 26 stacji monitorujących sytuację radiologiczna w kraju. Wojsko ma też stały kontakt z centrum ds. zdarzeń radiacyjnych Cezar działającym w strukturach PAA.

W całym ćwiczeniu Patrol-15 weźmie udział ponad 3000 osób z różnych służb tworzących Krajowy System Wykrywania Skażeń i Alarmowania. To trzecie takie ćwiczenie, pierwsze przeprowadzono w roku 2009, następne w 2012 w ramach zabezpieczenia mistrzostw piłkarskich Euro 2012.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy