"Za zamach na Jana Pawła II odpowiadają bułgarskie służby"

Bułgarskie służby specjalne odpowiedzialne za zamach na Jan Pawła II. To główny wniosek jaki płynie z książki "Agca nie był sam. Wokół udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II". Publikacja prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej Michała Skwary oraz politologa i historyka Andrzeja Grajewskiego została dziś zaprezentowana w Warszawie.

Książka zawiera postanowienie o umorzeniu śledztwa autorstwa prokuratora oraz artykuł naukowy będący wnikliwą analizą historyczną. 

Reklama

Prokurator Michał Skwara wyjaśnia, że po ośmioletnim śledztwie, które toczyło się od 2006 do 2014 roku, udało mu się ustalić związki komunistycznych służb z atakiem na papieża. Prokurator tłumaczy, że na podstawie materiałów dowodowych, czyli zeznań zamachowca, współoskarżonych, świadków, a także akt archiwalnych, udało się ustalić, że w przygotowania zamachu zaangażowane były bułgarskie służby specjalne, a szczególnie bułgarski wywiad cywilny. Przełomową informacją - tłumaczy śledczy - było uzyskanie z archiwów bułgarskich dokumentu potwierdzającego, że Siergiej Antonow, jeden z oskarżonych we włoskim procesie, był tajnym współpracownikiem wywiadu o pseudonimie "Krum". Bułgarzy przez lata temu zaprzeczali.

Prezes IPN Łukasz Kamiński podkreśla, że książka "Agca nie był sam" to niezwykle ważna publikacja ujawniająca kulisy zamachu. Jest to bardzo kompleksowe i nowe spojrzenie na historię zamachu na Jana Pawła II - tłumaczy prezes Instytutu, ponieważ po pierwsze jasno ukazano wątki bułgarskie, ale także pokazano na jaką skalę komunistyczne służby prowadziły akcję dezinformacji po zamachu. 

Według ustaleń prokuratora, w operację tę po zamachu zaangażowane były tajne służby Bułgarii, NRD i Związku Radzieckiego. Michał Skwara wyjaśnia, że jego śledztwo, o czym można przeczytać w książce, rozwiało wiele wątpliwości dotyczących tamtych wydarzeń. W 2006 roku, podkreśla prokurator, nie było w Polsce ani jednej publikacji, która pokazywała fakty związane z zamachem na papieża. Teraz, uważa śledczy, rzeczywistość została ujawniona i odkłamana.

13 maja 1981 roku na placu Świętego Piotra do papieża strzelał turecki terrorysta Mehmet Ali Agca, którego schwytano natychmiast po zamachu. W lipcu 1981 roku zaczął się proces, w efekcie którego, Agcę skazano na dożywotnie więzienie. Śledztwo jednak nie wyjaśniło tła zamachu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy