Ziobro o wyroku ws. Piotra N.: Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich

Wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich - napisał w środę minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro, odnosząc się do wyroku ws. dziennikarza Piotra N. Prokuratura wniosła sprzeciw od wyroku "z powodu rażącej niewspółmierności kary".

Pod koniec lipca Sąd Rejonowy w Piasecznie wydał wyrok nakazowy w sprawie przeciwko dziennikarzowi Piotrowi N. Sąd skazał go za spowodowanie wypadku drogowego na karę grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na 30 zł (łącznie 6 tys. zł - PAP), nadto orzekł na rzecz pokrzywdzonej nawiązkę w kwocie 10 tys. zł i zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania (5942,02 zł).

W środę minister Ziobro w mediach społecznościowych napisał, że dziennikarz "potrącił kobietę na pasach, a do tego nie miał ani uprawnień do prowadzenia auta, ani aktualnych badań technicznych samochodu, ani nawet ubezpieczeniowej polisy". "Takim zachowaniem okazywał rażące lekceważenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wypadki się zdarzają, ale Polacy oczekują, że prawo będzie równe dla wszystkich bez względu na to, czy sprawca to osoba znana czy nie..." - podkreślił prokurator generalny.

"Przejawia lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów drogowych"

Reklama

W komunikacie przesłanym w środę PAP przez Prokuraturę Krajową poinformowano, że prokurator wniósł sprzeciw wobec wyroku z powodu "rażącej niewspółmierności kary, z uwagi m.in. na to, że oskarżony w chwili zdarzenia nie miał aktualnego badania technicznego pojazdu, pojazd ten był technicznie niesprawny, nie miał nadto aktualnej ochrony ubezpieczeniowej wynikającej z obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego oraz od 30 czerwca 2009 r. Piotr N. miał zatrzymane w trybie administracyjnym prawo jazdy kat. B".

"Są to okoliczności, które wskazują, że Piotr N. przejawia lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów drogowych i bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. W tym stanie rzeczy, orzeczenie wobec niego kary grzywny nie spełniłoby celów i funkcji kary, o których mowa w art. 53 § 1 kk." - czytamy w komunikacie podpisanym przez zastępcę prokuratora rejonowego w Piasecznie Karola Borchólskiego.

Wypadek, o którego spowodowanie oskarżono Piotr N., miał miejsce 5 października 2017 roku w Konstancinie-Jeziornie. Dziennikarz potrącił na pasach 77-letnią kobietę, która z obrażeniami trafiła do szpitala.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje