Zmiany w ordynacji wyborczej. Projekt skierowany do dalszych prac

Sejm nie zgodził w się piątkowym głosowaniu na odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu PiS zmian m.in. w Kodeksie wyborczym. O odrzucenie projektu wnioskowały ugrupowania opozycyjne. Projekt został następnie skierowany do dalszych prac w komisji nadzwyczajnej.

Wniosek o odrzucenie projektu poparło 199 posłów, przeciw było 235; w głosowaniu nie wzięło udziału 26 posłów.

Emocje podczas dyskusji

Reklama

Podczas debaty Jacek Protas (Platforma Obywatelska) pytał, dlaczego PiS chce upartyjnić wybory i dlaczego manipuluje przy ordynacji na krótko przed wyborami.

Zdaniem Jacka Protasiewicza (Unia Europejskich Demokratów) autorzy projektu powinni się wstydzić.

Głos zabrał również Łukasz Schreiber, poseł wnioskodawca. "Dzisiaj okręgi kształtują ci, którzy mają w tym największy interes. Czy ta sytuacja jest właściwa i zasadna?" - pytał.

"Wiem, że się nas najbardziej boicie w tych wyborach" - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. "Chcecie skraść demokratyczne wybory, dość obłudy!" - dodał.

Paweł Kukiz zarzucił wczoraj PiS, że nie było żadnych konsultacji w sprawie zmian w ordynacji. "Wasi posłowie mówili w kuluarach, że PiS chce zmienić ordynację, by wygrać wybory tam, gdzie się to nie udaje" - mówi Kukiz. "Chcecie tak podzielić okręgi, żeby zabrać wszystko" - dodał.

Projekt PiS

Zaproponowane przez posłów PiS zmiany w Kodeksie wyborczym obejmują m.in. wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do rad gmin, a także powołanie komisarzy wyborczych wojewódzkich i powiatowych.

Projekt PiS zakłada również zmiany w sposobie ustalania składu Państwowej Komisji Wyborczej - siedmiu na dziewięciu sędziów ma być wybieranych przez Sejm; obecnie w skład Komisji wchodzą sędziowie delegowani przez SN, TK i NSA.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje