Reklama

Reklama

Asseco Prokom w Sienie kończy sezon

W ostatnim meczu sezonu w Eurolidze koszykarze Asseco Prokomu Gdynia zmierzą się w czwartek w Sienie z Montepaschi. Nawet zwycięstwo nie zmieni sytuacji mistrzów Polski, którzy zajmą ostatnie miejsce w grupie B.

Gdynianie odnieśli do tej pory tylko jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach, pokonując u siebie Albę Berlin 77:66. Natomiast plasujący się na piątej pozycji Elan Chalon-Sur-Saone ma trzy wygrane i także pożegnała się z marzeniami o awansie do Top 16. Bilans Montepaschi to pięć triumfów i cztery przegrane.

Reklama

- Nie ukrywam, że w Sienie chcemy zaprezentować się z jak najlepszej strony, aby godnie i z honorem pożegnać się z Euroligą. Do Włoch jedziemy nie tylko z zamiarem powetowania sobie poprzednich porażek, ale także podbudowani ostatnim ligowym zwycięstwem nad Treflem Sopot - powiedział drugi trener Asseco Prokom Andrzej Adamek.

W pierwszym spotkaniu w Ergo Arenie Montepaschi wygrało aż 101:66. I był to zdecydowanie najgorszy mecz Asseco Prokomu w tym sezonie. W dodatku polski zespół stał się współautorem niechlubnego rekordu Euroligi - pozwolił rywalom trafić aż 19 "trójek".

- Nie tylko to spotkanie, bo jednym meczem nie wypracuje się określonego dorobku, pokazało, że Montepaschi jest najlepiej grającym w ofensywie zespołem. Ta drużyna raczej nie bawi się w schematy, lecz prezentuje radosny, szybki i oparty na dużej fantazji basket, bazując na rzucie z dystansu. Świadczą o tym statystyki. Ekipa ze Sieny oddała i trafiła najwięcej rzutów za trzy punkty. Poza tym jest liderem rozgrywek w liczbie trafionych wolnych - wyliczył Adamek.

Koszykarze Montepaschi zdobyli w dotychczasowych meczach 791 punktów, co daje średnią 87,9 na mecz. Drugi w tej klasyfikacji jest Real Madryt (odpowiednio 741 i 82,3), a trzeci Żalgiris Kowno (733 i 81,4). Z kolei gdynianie plasują się na drugim biegunie liczącej 24 zespoły stawki - zdobyli w sumie ledwie 609 punktów (średnio 67,7) i z taką przeciętną wyprzedzają jedynie Lietuvos Rytas Wilno (605 i 67,2).

Zawodnicy ze Sieny są także liderem w oddanych (256), trafionych (113) oraz procencie celnych (44,1%) rzutów zza linii 6,75 metra. Zajmujący drugie miejsce gracze Emporio Armani Mediolan zaliczyli 86 "trójek", a koszykarze Asseco Prokomu - 67.

Montepaschi zanotowało także najwięcej celnych osobistych (154), natomiast mistrzowie Polski tylko 104, przy fatalnej skuteczności zaledwie 64,2 procent, co daje im 23. miejsce w rankingu. Gorzej wolne wykonują tylko zawodnicy Besiktasu JK Stambuł (63,9).

W pierwszym meczu najskuteczniejszy był 28-letni amerykański rozgrywający Bobby Brown, który zdobył 31 punktów i trafił sześć razy za trzy. Były koszykarz Asseco Prokom jest ze średnią 19,11 pkt liderem klasyfikacji strzelców Euroligi.

- Nie ulega wątpliwości, że Brown jest szczególnie groźny, niemniej praktycznie żadnego zawodnika tej drużyny nie można zostawić bez opieki. Właściwie każdy z nich jest w stanie oddać celny rzut z dystansu. W spotkaniu z nami zza linii 6,75 m trafiło aż sześciu - podsumował Adamek.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje