Reklama

Reklama

Gdańsk: Wstrzymano remont posadzki w Bazylice Mariackiej

Pomorski konserwator zabytków wstrzymał prace związane z renowacją posadzki w Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Powodem miały być m.in. doniesienia aktywistów o zniszczeniu historycznych płyt posadzkowych oraz szczątków ludzkich. Proboszcz świątyni odpiera zarzuty.

Od roku w Bazylice Mariackiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdańsku trwa remont posadzki. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków Igor Strzok wydał w środę (20 maja) decyzję o wstrzymaniu prac. Powodem miały być m.in. nieprawidłowości przy zabezpieczeniu zabytkowych elementów świątyni i znajdujących się w kościele ludzkich szczątków.

Reklama

"Istniały wyraźne przesłanki, na podstawie zawiadomień społeczników oraz kontroli przeprowadzonych przez Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, że przy pracach związanych z renowacją posadzki oraz przy zabezpieczeniu szczątków ludzkich doszło do nieprawidłowości, dlatego konserwator wydał decyzję o wstrzymaniu robót" - przekazał PAP w środę rzecznik Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Marcin Tymiński.

Jak ujawnił w poniedziałek (18 maja) portal Gdańsk Strefa Prestiżu, podczas prac remontowych w Bazylice Mariackiej pocięto historyczne płyty posadzkowe. Ponadto, fragmenty zabytkowych płyt wraz z gruzem miały zostać przemielone na kruszywo drogowe. W czasie przeszukiwań materiału przeznaczonego do utylizacji znaleziono 140 fragmentów szczątków ludzkich, 1 sztukę kształtki ceramicznej profilowanej oraz 29 fragmentów historycznych płyt posadzkowych.

"Ustalono, że urobek nie tylko pochodzi z prac przy posadzce, ale również z krypty pod kaplicą Marii Magdaleny, na eksplorację, której nie wydano pozwolenia. Obecność szczątków świadczy o tym, że nie przesiewano materiału przy użyciu sita, zatem nawet nie dochowano zwykłej zawodowej staranności. Zatajono zarówno sam fakt przeszukiwań kaplicy, jak i wynik tych przeszukiwań" - wskazała autorka tekstu Anna Pisarska -Umańska.

Proboszcz odpiera zarzuty

Do sprawy odniósł się w środę ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Najświętszej Marii Panny w Gdańsku. Poinformował, że prace nad konserwacją posadzki zostały wstrzymane 6 kwietnia, gdy została dostarczona decyzja pomorskiego konserwatora. Jak wskazał, wątpliwości Igora Strzoka miały dotyczyć wymiany wtórnych elementów posadzki na nowe, z nowego kamienia.

"Mogę domniemywać, że autorka artykułu, pisząc o cięciu historycznych płyt, miała na myśli fragmenty zniszczonych i niekształtnych płytek, które były formatowane w kwadraty lub prostokąty i łączone jako elementy posadzki, zgodnie z zapisami projektu budowlanego. Zapisem z listopada 2019 roku konserwator zabronił stosować tę technikę. Od tego momentu nie ma już mowy o cięciu płytek. Czy do nieczystości trafiły zaś fragmenty historycznych płyt posadzkowych, po czym zostały zutylizowane? Mnie trudno odmówić fachowości doświadczonym konserwatorom, którzy decydują, co jest śmieciem, a co śmieciem nie jest" - oznajmił ks. Bradtke w wywiadzie opublikowanym w środę na stronie internetowej parafii.

Według ks. Bradtke zarzuty, jakoby fragmenty szczątków ludzkich zostały wrzucone do kontenera wraz z gruzem również są nieprawdziwe. "Sprawa dotyczy krypty pod kaplicą Marii Magdaleny. (...) W krypcie znajdował się zasyp o charakterze śmietniskowym, czyli mówiąc zrozumiałym językiem - góra gruzu, piachu i śmieci. Nietrudno było stwierdzić, z jakiego okresu pochodzi, bowiem wśród nieczystości były m.in. gazety z lat 50. XX wieku. Zapytałem pana konserwatora, czy możemy sprzątnąć kryptę. Otrzymałem od niego ustną zgodę. Nadzór archeologiczny w trakcie sprzątania krypty z zalegającego gruzu realizowała pani Monika Kasprzak" - wyjaśnił kapłan.

Jak poinformował, podczas dwóch pierwszych przeglądów zawartości odpadów znalezionych w krypcie Kasprzak odszukała m.in. fragmenty ludzkich kości i elementy metalowe, które do czasu zakończenia stanu epidemicznego, zostały zabezpieczone przez nadzór archeologiczny i zdeponowane w podręcznym magazynie. Na trzeci zaproszono przedstawiciela Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Natrafiono wówczas na niewielką liczbę kostek. 

"Wszystkie te kości, jak i wcześniej znalezione, zostały zabezpieczone w podręcznym magazynie" - zapewnia proboszcz Bazyliki Mariackiej.

Jego zdaniem publikacja i nadanie jej sensacyjnego zabarwienia jest krzywdząca i nieprawdziwa.

Renowacja świątyni

Posadzka w Bazylice Mariackiej została poddana kapitalnemu remontowi w maju ubiegłego roku. Za jego realizację odpowiada Gdańska Pracownia Konserwatorska L.B. Brzuskiewicz. Prace są elementem trwającej od kilku renowacji świątyni. Dotychczas udało się zakończyć m.in. wymianę okien, naprawę i oczyszczenie całej elewacji oraz odnowić dach. Całkowity koszt inwestycji to 21,6 mln zł, z czego 18 mln zł pochodzi z dofinansowania z budżetu Unii Europejskiej. Pozostałe środki pochodzą z budżetu Gdańska oraz środków własnych parafii.

Bazylika Mariacka to największy ceglany kościół na świecie. Kamień węgielny pod jej budowę położono w 1343 r. Wznoszono ją etapami przez 159 lat - do 1502 roku. Jej wnętrze, liczące ponad 6,7 tys. m kw., może pomieścić ok. 20 tys. ludzi. W murach świątyni znajduje się 37 olbrzymich okien. Do wnętrza prowadzi siedem bram, każda z innej uliczki.

Wśród największych skarbów bazyliki są m.in. wykonana z kamienia wapiennego rzeźba "Pieta gdańska" powstała ok. 1410 r., kopia słynnego - wykonanego w drugiej połowie XV wieku - tryptyku "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga oraz - pochodzący także z drugiej połowy XV wieku, wysoki na 14 metrów zegar astronomiczny Hansa Duringera, pokazujący m.in. rok, godzinę i minuty, znaki Zodiaku, kalendarz świąt kościelnych i fazy księżyca.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje