Reklama

Reklama

Kradzież w Wejherowie. Policja przeszukała mieszkania działaczy KOD

Po niedzielnym (21 czerwca) wiecu poparcia dla Andrzeja Dudy w Wejherowie policja przeszukała mieszkanie działaczy KOD, bo jednej z uczestniczek skradziono wart kilka tysięcy złoty łańcuszek.

Konferencję prasową w tej sprawie zwołała w środę w Wejherowie posłanka Platformy Obywatelskiej Henryka Krzywonos-Strycharska. Posłanka twierdziła, że sympatycy PiS i Andrzeja Dudy zaatakowali zwolenników KO i Rafała Trzaskowskiego podczas wizyty na placu Wejhera premiera Mateusza Morawieckiego.

Reklama

W niedzielę Morawiecki gościł w Wejherowie, gdzie uczestniczył m.in. w mszy św. i wiecu poparcia dla ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy.

"Okazało się, że ci ludzie byli agresywni [sympatycy PiS]. Wyrywali plakaty ludziom z KOD i Koalicji Obywatelskiej. Darli billboardy i wtedy się okazało, że jedna z pań z PiS-u była tak agresywna, że podarła pani Skrzypińskiej plakat i, mało tego, stwierdziła, że pani Skrzypińska zerwała jej łańcuszek z szyi" - powiedziała Krzywonos-Strycharska.

Posłanka PO dodała, że po południu państwo Skrzypińscy mieli policyjną rewizję.

"Rewizję, na którą przyjechało dwoje ludzi. Po cywilnemu. Cywilnym samochodem. Bez pozwolenia na tą rewizję. To jest bardzo przykre dla mnie, bo niemalże 40 lat temu walczyliśmy o to, żeby była wolność. Żebyśmy mogli wypowiadać wszystko, co chcemy, i żebyśmy mogli żyć w spokojnym wolnym kraju. Niestety okazuje się w tej chwili, że kto nie jest z PiS-u ten dostaje po plecach - mówiła Krzywonos-Strycharska.

Wiece na placu Wejhera

W niedzielę na placu Wejhera, prócz zwolenników reelekcji Andrzeja Dudy, odbywał się wiec KOD i KO oraz zwolenników Rafała Trzaskowskiego.

Bezpośrednio po wiecach nikt ze zwolenników kandydata KO na prezydenta nie zgłaszał policji zniszczenia banerów. Na niedzielnych meetingach w Wejherowie nie była obecna posłanka PO.

Skrzypiński: Zostałem uderzony

Na briefingu prasowym w środę był też wiceprzewodniczący KOD Pomorze Longin Skrzypiński.

"Osoby popierające pana premiera z każdą minutą były do nas coraz bardziej agresywne. (...) Ja zostałem uderzony, na co zareagowała policja. Odprowadzono tą osobę na bok (...). Ten człowiek później się zreflektował i dla zgody (...) obaj podaliśmy sobie ręce" - powiedział Skrzypiński.

Skrzypińska: Doszło do przeszukania naszego mieszkania

Jego żona, Danuta Skrzypińska dodała, podczas wiecu na placu Wejhera była szarpana i niszczono jej plakaty.

"Doszło do przepychanek, w których uczestniczka zgromadzenia zgubiła łańcuszek. Zostaliśmy o to posądzeni. Byliśmy szarpani ze wszystkich stron. Broniliśmy się. Po południu doszło do przeszukania naszego mieszkania. Przyjechało do nas dwóch funkcjonariuszy. Przeszukali samochody, mieszkanie. Po jakimś czasie nas poinformowali, że mają nakaz rewizji. O czym wcześniej nie informowali. Pokazali nam dokument policyjny, a nie prokuratorski" - twierdziła Skrzypińska.

Akcja policji

Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie Anetta Potrykus powiedziała, że policjanci w niedzielę otrzymali zgłoszenie o kradzieży biżuterii o wartości kilku tysięcy złotych.

"W zgłoszeniu tym została wskazana osoba, która mogła mieć związek z tą kradzieżą. Do sprawy zostały zabezpieczone nagrania video z miejsca zdarzenia, ponadto policjanci wystąpili o zabezpieczenie monitoringu miejskiego" - dodała Potrykus.

Na placu Wejhera policjanci nie znaleźli łańcuszka.

"W celu zabezpieczenia dowodów przestępstwa wykonane zostało tego samego dnia przeszukanie, na podstawie obowiązujących przepisów Kodeksu Postępowania Karnego. W tej chwili policjanci dalej pracują nad tą sprawą" - powiedziała Potrykus.

Oficer prasowa wejherowskiej policji dodała, że policja w granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki może przeprowadzić przeszukanie.

"W wypadkach niecierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania" - powiedziała PAP Potrykus.

Działacze KOD zapowiadają na czwartek złożenie do prokuratury zawiadomienia o zniszczeniu banerów wyborczych podczas niedzielnego wiecu na placu Wejhera w Wejherowie.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje