Reklama

Reklama

Masowe podrabianie kart kredytowych

W czasie policyjnego "nalotu" na lokal przy ulicy Monte Cassino w Sopocie zatrzymano pięć osób. Jak udało się ustalić reporterom RMF, ludzie ci mają związek z fałszowaniem kart kredytowych. W piątkowej akcji brali udział poznańscy policjanci, których wspierali antyterroryści i funkcjonariusze z Sopotu.

Sprawą zajmują się policjanci z wydziału do spraw przestępstw gospodarczych Komendy Wojewódzkiej Policji. Od dawna zajmują się rozpracowywaniem grupy fałszującej karty kredytowe.

Reklama

Zatrzymani w "Złotym ulu" są mieszkańcami Wielkopolski. Cztery z pięciu zatrzymanych w piątek osób już trafiło do aresztów. Policjanci prowadzący sprawę odmawiają podania jakichkolwiek informacji, tłumacząc się dobrem śledztwa. Nieoficjalnie mówi się jednak, że aresztowani mają odpowiadać za pomoc przy podrabianiu pieniędzy. Mieli oni przekazywać karty kredytowe do zeskanowania numerów wykorzystywanych później przez przestępców.

Problem staje się coraz poważniejszy, wiele osób pada ofiarą "klonów", nie zdając sobie nawet z tego sprawy. "Klony" to w policyjnym żargonie podrobione karty kredytowe, a "sklonowany" to właściciel konta osobistego, ofiara przestępców zajmujących się podrabianiem kart płatniczych.

Według naszych informacji za "karciany" interes bierze się co raz więcej zorganizowanych grup przestępczych. Straty z tytułu ich działalności szacowane są w milionach złotych.

Najnowszy sposób podrabiania kart, to "sposób na palmtop", czyli specjalne urządzenie podłączone do terminala płatniczego w sklepie czy restauracji. Gdy płacimy za usługę czy towar, urządzenie zapisuje pasek magnetyczny naszej karty. Rejestruje także pin kod. Ostatnio zamiast podpisu na wydruku sprzedawcy, czy restauratorzy coraz częściej każą nam wpisywać numer naszego pinu. Urządzenie jest ukryte, a karta cały czas w zasięgu naszego wzroku. Palmtop podłącza sprzedawca, bądź kelner współpracujący z przestępcami. Może zatrudnić się w sklepie na okres próbny, a potem zwolnić i nikt się nie dowie, że w tym właśnie miejscu pobrano informację do stworzenia duplikatu naszej karty.

"Klon" naszej karty wyrabia sobie przestępca i może dowolnie korzystać z naszych oszczędności. Gdy na raz zniknie z konta duża suma zauważymy to natychmiast. Jak mówią policjanci, groźniejsza sytuacja jest wówczas, gdy przestępca ma wiele "klonów" i z każdej karty wypłaca miesięcznie niewielką sumę. Taką wypłatę trudniej zauważyć, szczególnie, gdy często używamy karty.

Czy przed sklonowaniem można się ustrzec? - Jest to prawie niemożliwe - mówią policjanci. Można się starać jedynie o zwrot utraconej gotówki we własnym banku. Policjanci radzą, by dobrze przeglądać wyciągi z kont bankowych i wszelkie podejrzane transakcje natychmiast zgłaszać.

W całej Polsce banki wydały dotąd osiem do dziewięciu milionów kart płatniczych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje