Prałat Jankowski oskarża abp. Gocłowskiego

Prałat Henryk Jankowski oskarża metropolitę gdańskiego arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego o to, że razem z władzami komunistycznymi chciał usunąć go z życia publicznego. Do takiej współpracy miało dojść 20 lat temu przy okazji organizacji pielgrzymki Jana Pawła II w Gdańsku.

Kluczowym dowodem ma być notatka sporządzona przez oficera SB po jednym ze spotkań przed pielgrzymką papieża Jana Pawła II. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele Kościoła i władz komunistycznych.

Reklama

To wówczas - jak mówi twórca książki "Teczka ks. Henryka Jankowskiego. Agenci SB w Kurii Gdańskiej" - miało paść sformułowanie, że "należy usunąć w cień księdza Jankowskiego, bo utrudnia stosunki państwa z Kościołem". Arcybiskup - jak wyjaśniał Peter Raina - zadeklarował wtedy, że choć on sam chciałby tego, to sprawa nie będzie prosta do przeprowadzenia, bo z pewnością wywoła bunt społeczny.

Autor książki "Teczka ks. Henryka Jankowskiego" dodał także, że usunięcie owszem udało się, ale 20 lat później.

Sam Jankowski powtarza te fakty, oskarżając arcybiskupa: "W czasie pielgrzymki usunięto wszystkie dekoracje spod stoczni. I to przez noc. Pytałem, na czyje polecenie, i usłyszałem, że księdza biskupa".

Na razie radiu nie udało się skontaktować z arcybiskupem Gocłowskim, by usłyszeć jego komentarz w tej sprawie. Reporter RMF FM dodzwonił się jedynie do księdza kapelana metropolity; okazuje się, że arcybiskup jest na spotkaniu w Episkopacie i nie może w tej chwili rozmawiać.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje