Reklama

Reklama

Słupsk: Afera mieszkaniowa

Władze miejskie przyznawały nowe mieszkania komunalne osobom, którym w ogóle się one nie należały. Jak ustaliła specjalna komisja radnych, mieszkania dostali znajomi albo rodziny miejskich urzędników.

Sporo osób w Słupsku spełniało wszystkie warunki, aby dostać nowe mieszkanie. Ich wnioski jednak odrzucono. Osoby te zaczęły więc szukać sprawiedliwości. Sprawą zajęli się radni i wybuchła afera.

Reklama

Mieszkanie otrzymał np. mąż jednej z pracownic Urzędu Miejskiego. Kolejny przypadek to mieszkanie, które przyznano mężowi sekretarki byłego wiceprezydenta miasta. Nowe lokum dostali też krewni naczelnika Wydziału Mieszkaniowego. - Ludzie ci w ogóle nie powinni dostać przydziałów - twierdzi radny Mirosław Pająk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne