VI Festiwal Wybrzeże Sztuki w Gdańsku

Dziewięć spektakli z całego kraju, w tym dwa z Teatru Wybrzeże, obejrzą widzowie na rozpoczynającym się w poniedziałek w Gdańsku Festiwalu Wybrzeże Sztuki. To szósta edycja tej imprezy. Gdański teatr przygotował na festiwal premierę "Czarownic z Salem".

Jak poinformował rzecznik prasowy gdańskiego teatru Grzegorz Kwiatkowski, Festiwal Wybrzeże Sztuki jest przeglądem "najciekawszych, najwybitniejszych i najgłośniejszych, a czasami również kontrowersyjnych spektakli" prezentowanych w ostatnim czasie na polskich scenach.

Reklama

Wyboru sztuk na festiwal dokonał dyrektor Teatru Wybrzeże Adam Orzechowski.

Festiwal zainauguruje spektakl "Balladyna" Marcina Cecko w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego (Teatr Polski w Poznaniu).W kolejnych dniach miłośnicy teatru zobaczą po dwie sztuki z Warszawy - autorskie przedstawienie Iwana Wyrypajewa "UFO. Kontakt" (Teatr Studio), "Nietoperz" na podstawie "Zemsty nietoperza" Johanna Straussa w reż. Kornela Mundruczo (Teatr Rozmaitości) - oraz Krakowa - "Lubiewo" Michała Witkowskiego w reż. Piotra Siekluckiego (Teatr Nowy), "Paw królowej" Doroty Masłowskiej w reż. Pawła Świątka (Teatr Stary).

W programie Festiwalu Wybrzeże Sztuki są także spektakle: "Shopping and fucking" Marka Ravenhilla w reż. Grzegorza Wiśniewskiego (Teatr Studyjny Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi) i "Love&Information" Caryl Churchill w reż. Moniki Strzępki (Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna we Wrocławiu).

Ponadto dwa przedstawienia w ramach festiwalu pokaże także Teatr Wybrzeże: "Amatorki" Elfriede Jelinek w reż. Eweliny Marciniak oraz premierowy spektakl "Czarownice z Salem" Arthura Millera w reż. Adama Nalepy.

Powstałe w 1952 r. "Czarownice z Salem" uchodzą za jeden z najważniejszych amerykańskich tekstów dramatycznych ubiegłego wieku.

- Procesy i egzekucje rzekomych czarownic, które odbyły się 1692 r. w miasteczku Salem w USA, są pretekstem do dyskusji o współczesnym świecie rozpiętym pomiędzy religią a polityką, gdzie trzeba walczyć z zalewem cynizmu, zawiści i bezwzględności - wyjaśnił rzecznik gdańskiego teatru.

Dramaturg i prozaik Arthur Miller (1915-2005) był jednym z najwybitniejszych twórców amerykańskich XX wieku. Urodził się na nowojorskim Manhattanie w polsko-żydowskiej rodzinie imigrantów. Światowy rozgłos zawdzięcza dwóm sztukom: "Śmierci komiwojażera" i "Czarownicom z Salem". W latach 1955-1961 był mężem słynnej aktorki Marilyn Monroe.

Adam Nalepa, reżyser "Czarownic z Salem" pochodzi z Chorzowa, ale prawie całe życie spędził w Niemczech. W Darmstadt ukończył studia w klasie fortepianu, we Frankfurcie studiował medycynę. Jest absolwentem Teatrologii, Filmografii i Historii Starożytnej Uniwersytetu Ruhry w Bochum. W latach 2002-2005 piastował etat asystenta reżysera w Duesseldorfer Schauspielhaus. W Duesseldorfie debiutował jako reżyser własną adaptacją "Komedianta" Thomasa Bernharda.

W 2007 r. otrzymał propozycję w Teatrze Wybrzeże inscenizacji światowej prapremiery "Blaszanego bębenka" z okazji obchodów 80. urodzin Guentera Grassa. W gdańskim teatrze wystawił także, będący polską premierą "Kamień" Mariusa von Mayenburga (2009) i "Nie-Boską Komedię" Zygmunta Krasińskiego (2011). Nalepa ma też na swoim reżyserskim koncie "Chłopców" Stanisława Grochowiaka w Starym Teatrze w Krakowie oraz spektakle w warszawskim Laboratorium Dramatu i Sopocie dla Fundacji Teatru Boto, którego jest dyrektorem artystycznym.

VI Festiwal Wybrzeże Sztuki w Gdańsku zakończy się 30 kwietnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy