Wypadek w Rekowie Dolnym. Ustalenia ws. sprawcy

41-letni sprawca wypadku, do którego doszło wczoraj w Rekowie Dolnym na Pomorzu, miał czterokrotny zakaz kierowania pojazdami i był poszukiwany listem gończym. Biegli ustalają, z jaką prędkością się poruszał. W szpitalu nadal przebywa jedna osoba. W wypadku zginęły trzy osoby. Sprawca nie zatrzymał się do kontroli.

Postępowanie w sprawie wypadku cały czas trwa. - Biegli ustalają obecnie, z jaką prędkością poruszał się 41-latek - informuje sierż. sztab. Michał Sienkiewicz z zespołu prasowego pomorskiej policji. Wiadomo już, że pojazd na szwedzkich tablicach rejestracyjnych, którym się  poruszał, nie był kradziony.

Reklama

Policja potwierdza też, że trwają poszukiwania jednej z pasażerek auta, które uczestniczyło w wypadku. - Akcja trwa, na razie nikogo nie znaleźliśmy - precyzuje Sienkiewicz. 

W szpitalu nadal przebywa jedna z poszkodowanych w zderzeniu osób. Jej stan lekarze określają jako ciężki, ale nie zagrażający życiu. Dwie pozostałe osoby zostały już wypisane do domu. 

Nie zatrzymał się do kontroli

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 20.00.  Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli samochód marki volvo, ale kierowca nie reagował na polecenia, dlatego podjęto za nim pościg.

W trakcie pościgu doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów. Trzy osoby - w tym ścigany mężczyzna - zginęły na miejscu.

Sprawca wypadku przed pościgiem ukradł paliwo ze stacji benzynowej.




DG






Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne