Reklama

Reklama

Zmuszanie do seksu i handel ludźmi w Trójmieście. Rodzinny biznes rozbity

Sześć osób zatrzymanych, zarzuty sutenerstwa i handlu ludźmi, wnioski o tymczasowy areszt wobec trzech mężczyzn - oto efekt akcji gdańskich policjantów z komendy wojewódzkiej i CBŚP. Podejrzanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Podejrzani organizowali "domówki", podczas których czerpali korzyści z cudzego nierządu. Zatrzymani werbowali dziewczyny, później je szantażowali i przemocą i groźbami zmuszali do prostytucji.

Reklama

Do zdarzeń dochodziło w wynajmowanych na Pomorzu mieszkaniach.

Jak podaje policja, pierwsze zatrzymanie w tej sprawie miało miejsce w ubiegłym roku. Wówczas 23-letni mieszkaniec Starogardu Gdańskiego usłyszał zarzuty czerpania korzyści majątkowych z nierządu.

To on znajdował dziewczyny, które sprzedawał potem do agencji towarzyskich. W toku śledztwa okazało się, że w sprawę zamieszanych jest więcej osób.

W środę z jednym z mieszkań w Trójmieście śledczy zatrzymali sześć osób, w wieku 29-57 lat.

Wszyscy to członkowie jednej rodziny - kobiety i mężczyźni, z której każdy pełnił ściśle określona role w dokonywanym przestępstwie. Zatrzymano też 39-letniego mężczyznę, który był poszukiwany listem gończym za handel narkotykami.

Zatrzymane kobiety usłyszały zarzuty czerpania korzyści z cudzego nierządu. Wobec jednej zastosowano dozór policyjny, wobec dwóch pozostałych niewykluczone są wnioski o areszt - podaje policja. Trzem mężczyznom zarzuca się m.in. sutenerstwo, a jednemu z nich handel ludźmi. Niewykluczone jest tymczasowe aresztowanie tych osób.

W mieszkaniu zabezpieczono też nośniki danych, telefony komórkowe, komputery, laptopy, umowy najmu i pieniądze, ponad 15 tys. zł.

Jak podkreśla policja, sprawa ma charakter rozwojowy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje