Czarny Krzysztof - najsłynniejszy śląski rycerz... rabuś

Krzysztof von Reisewitz nie gardził żadną zdobyczą, praktycznie rabował wszystko, co posiadało jakąkolwiek wartość. Bezpieczne nie były ani zamki i dwory rycerskie, ani plebanie i klasztory. Do swoich wypraw łupieskich przygotowywał się starannie. Niejednokrotnie przebierał się, i aby zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar występował jako chłop, rzemieślnik, mieszczanin, czy mnich. Od około 1500 roku jego napady przybrały na sile. Obszar jego działania był dość rozległy. Sięgał od Łużyc po Strzelin, Ziębice, Cieszyn i inne miasta śląskie. W jednej z kronik zapisano, iż zorganizował łupieską wyprawę "tak jak przed nim husyci, aż na Pomorze". Do władz wielu miast wysyłał listy z pogróżkami. Do głośniejszych rozbojów Czarnego Krzysztofa i jego bandy zaliczyć należy między innymi napady na: handlarkę z Rosten (rabusie zabrali jej płótno, przyprawy, książki, szaty mnichów), rzeźnika z Lubania i kupców z Norymbergi oraz rabunek stada wołów, pędzonego z Miśni na Śląsk. W 1500 roku ograbił mieszkańców Nysy, jakiś czas później jego ofiarą był ksiądz z Wir w okolicach Kiełczyna, a następnie przypadkowy podróżny z Namysłowa.

Reklama

Na Śląsku obszarem jego działania były głównie księstwa: legnickie i świdnicko-jaworskie. Na swa główną siedzibę Czarny Krzysztof wybrał drewniany dwór we wsi Olszanica (Alzenau), położony na terenie księstwa legnickiego (w pobliżu granicy z księstwem świdnicko-jaworskim). Sama wieś należała do rodu von Zedlitz. Dwór usytuowany był w dolnej części wsi, nad bagnistym, z natury obronnym miejscu pomiędzy dwoma stawami. Ulubionym miejscem napadów organizowanych przez Czarnego Krzysztofa był Choiniec (Hainwald), dzisiejszy przysiółek wsi Czaple, położony przy ważnym szlaku ze Złotoryi do Lwówka Śląskiego. W 1504 roku napadł tam na przejeżdżających kupców i zrabował im dwa wozy z towarami oraz cztery konie. Dwa lata później, na czele zbrojnego oddziału napadł nieopodal karczmy w Choińcu na powracających z Wrocławia kupców lwóweckich. W kronice tak opisano to wydarzenie: "Anno 1506, poniedziałek wielkopostny lwóweccy mieszczanie wracali z targów wrocławskich. Kiedy byli w pobliżu karczmy w Hainwaldzie napadło na nich osiemnastu rycerzy i zabrało im 1400 guldenów, a ponieważ stawiali opór trzech mieszczan zginęło: 1. Georgen von Zedlitz, pan z Brunowa koło Lwówka Śląskiego, 2. Burmistrz Lwówka Śląskiego Tschörtner i 3. Lwówecki mieszczanin Tomasz Homs, który w stanie agonalnym dotarł do miasta". To samo wydarzenie nieco inaczej przedstawia inna kronika. Jej autor napisał, iż mieszczanie lwóweccy powracający w 1506 roku z wrocławskich uroczystości pontyfikalnych biskupa wrocławskiego Jana Turzo, zostali napadnięci w Choińcu przez bandę Czarnego Krzysztofa. Zostali pobici, gdyż stawiali opór. Rabusie zrabowali im 2200 guldenów. Poranionych mieszczan, przytroczono do koni i ciągnięto prawie do samego Lwówka Śląskiego, w efekcie czego zmarli.

Ofiarami Czarnego Krzysztofa stali się też kupcy czescy, których obrabował na drodze między Chojnowem a Bolesławcem. Poszkodowani swoje straty oszacowali na 20 tysięcy kóp groszy praskich. W 1509 roku w pobliżu Złotoryi napadł natomiast na kupca Uthmanna.

Dowiedz się więcej na temat: kupcy | nie żyje | książę | WSI | napady | Legnica | Złotoryja | rabuś | czarny

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje