"DGP": Akademicka fikcja. Uczelnie udają, że uczą

Pieniądze inwestowane w kształcenie studentów na publicznych uczelniach to często środki wyrzucane w błoto - pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na nowy raport Najwyższej Izby Kontroli.

W wielu szkołach wyższych coraz słabsi wykładowcy uczą coraz słabszych maturzystów - wynika z najnowszego raportu NIK, o którym pisze "DGP".

Reklama

Wśród grzechów polskiego szkolnictwa NIK wymienia np. to, że na studia idą coraz słabsi absolwenci szkół ponadgimnazjalnych. Nie istnieje też jednolity system oceny jakości kierunków, dlatego nie wiadomo, z jaką wiedzą wychodzą ze studiów osoby, które uzyskały dyplom - czytamy w dzienniku.

Jak przypomina Anna Wittenberg na łamach "DGP", w Polsce działają trzy instytucje, które zajmują się monitoringiem jakości kształcenia: Polska Komisja Akredytacyjna, Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów oraz Rada Główna Szkolnictwa Wyższego. Każda z nich pracuje jednak osobno, a zdaniem NIK polski system szkolnictwa wyższego mógłby odnieść sukces tylko w przypadku ich synergicznego działania.

Polska Komisja Akredytacyjna co roku przekazuje ministrowi nauki kilkaset raportów z wizytacji uczelni i opinii dotyczących jednostkowych spraw. Jak informuje "DGP", komisja przestaje jednak wyrabiać się z ocenami. Z raportu NIK wynika, że w latach 2015-2017 wydano ich dwukrotnie mniej niż w latach 2009-2011.

Innym problemem jest to, że żadna ze skontrolowanych przez NIK uczelni nie miała ustalonego progu minimalnej liczby punktów z matury, od której przyjmowano by absolwentów.

Jak donosi "DGP", NIK widzi też na polskich uczelniach problem kadrowy. "Nauczyciele akademiccy nie mają ustalonych ścieżek rozwoju, dlatego pracownicy dydaktyczni rekrutują się najczęściej spośród pracowników naukowo-dydaktycznych, którzy nie uzyskali kolejnego stopnia naukowego" - czytamy.

Jak przypomina dziennik, na potrzebę doskonalenia nauczycieli akademickich zwróciła już uwagę Komisja Europejska. Postuluje, by nauczyciele akademiccy do 2020 r, uzyskali certyfikat potwierdzający posiadanie kompetencji dydaktycznych.

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje