"Fakt": Amerykanie podsłuchują także Donalda Tuska?

Amerykanie podsłuchiwali samą kanclerz Niemiec Angelę Merkel i to przez wiele lat. A czy USA lub inne mocarstwo może podsłuchiwać także Donald Tuska? "Amerykanie na pewno podsłuchują premiera" - twierdzi w rozmowie z "Faktem" gen. Roman Polko, były szef GROM i BBN.

Jak informuje gazeta, ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ani też Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie chcą odpowiadać na tak postawione pytania ani ujawniać, z jakich zabezpieczeń przy rozmowach korzysta szef polskiego rządu.

Gen. Roman Polko nie ma jednak wątpliwości: "Moim zdaniem Amerykanie na pewno podsłuchują premiera, zwłaszcza, że stan zabezpieczeń naszych systemów pozostawia wiele do życzenia".

Jak się okazuje, tajna baza nasłuchowa amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), która - jak wyszło na jaw, podsłuchuje na masową skalę cały świat - mieści się właśnie w Polsce, niedaleko wsi Świadki Iławeckie, w pobliżu granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Amerykanie mogą dzięki temu nagrywać rozmowy telefoniczne, które są prowadzone w promieniu 1000 kilometrów od bazy. Tajna instalacja powstała na mocy porozumienia z 1993 r. i jest częścią sieci światowej inwigilacji - informuje "Fakt".

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: podsłuchy | Donald Tusk | polko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje