"Gazeta Krakowska": Europa nie przyznaje się do korzeni chrześcijańskich. Wchodzi więc islam

Islam jest jedyną religią nakłaniającą wiernych do zabijania innych. Przykro mi to mówić, ale takie są fakty – powiedział profesor Remi Brague w rozmowie z Agatonem Kozińskim na łamach "Gazety Krakowskiej".


Profesor Remi Brague, pytany o pokolenie maja ’68, do którego należy, wspominał w rozmowie skutki ówczesnego hasła: "Bóg nie żyje". Jego zdaniem wspomniane pokolenie nie doświadczając trudności, z łatwością i bezrefleksyjnie zachwycało się postulatami, podrzucanymi z różnych stron. - Hasło "Bóg nie żyje" świetnie się przyjęło i zmieniło w widmo krążące nad Europą - dodał.

Reklama

- We Francji nigdy nie mówiło się otwarcie o marksizmie-leninizmie, zawsze się mówiło "ideologie". Stosowaliśmy taki język, ponieważ zwyczajnie baliśmy się tego, co za tymi ideologiami się kryje. Teraz jest podobnie - tylko w odniesieniu do wiary. Mówimy "religie", by nie mówić wprost o islamie. A przecież trudno mówić o wielu religiach w kontekście zabijania innych, nie da się znaleźć katolików czy żydów mordujących w imię Boga. Tylko muzułmanie dążą do tego. Jak chociażby ten młody student informatyki, Francuz o algierskich korzeniach, który planował zamach w paryskim kościele w czasie mszy ostatniej niedzieli- nie doszło do tego tylko dlatego, że policja przypadkiem wpadła na jego trop - wyjaśnił profesor.

- Podkreślamy, że muzułmanie zabijają mieszkańców Europy, ponieważ są biedniejsi, gorzej wykształceni, źle zintegrowani itp., co nie jest często prawdą. Proszę przyjrzeć się temu 24-latkowi, który planował zabijać katolików w Paryżu. To student, który studiował dzięki stypendium francuskiego rządu. Mieszkał w akademiku. Nie był biedniejszy od swoich rówieśników, wyglądał na osobę w pełni zintegrowaną - a mimo to chciał zabijać obywateli państwa, w którym sam mieszkał. Trudno sobie wyobrazić, co jeszcze mogłoby zrobić państwo, by on poczuł się zintegrowany - dodał.

Profesor, pytany o zbyt dużą tolerancję Zachodu względem islamu odpowiedział: "Dziś każdy muzułmanin może w meczecie słuchać kazania, w którym kaznodzieja będzie porównywał chrześcijan do świń, twierdząc, że nie są oni całkiem ludźmi i że można ich zabijać, jeśli ma się taką możliwość. Trzeba o tym pamiętać, by uświadomić sobie, przed jakim wyzwaniem stoi Europa".

- Islam może łatwo wchodzić do Europy, bo zostawiliśmy mu tutaj mnóstwo miejsca. Życie nie znosi próżni. Ponieważ Europa przestała przyznawać się do swoich chrześcijańskich korzeni, to religijną próżnię na kontynencie zapełnia islam - podsumował profesor Remi Brague.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje