"GPC": Przepisy, które zagrażają zdrowiu pacjentów

Przepisy regulujące minimalne normy zatrudnienia tzw. białego personelu, czyli pielęgniarek, położnych itp., wprowadzane według rozporządzenia ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentów placówek medycznych - pisze "Gazeta Polska Codziennie". Przepisy te w pełni mają obowiązywać od początku przyszłego roku.

Jedna położna na kilka rodzących kobiet, jedna instrumentariuszka na kilka stołów operacyjnych oraz jedna pielęgniarka na kilkudziesięciu chorych - jak twierdzi "GPC", tak może wyglądać obraz polskich szpitalu po wprowadzeniu nowego rozporządzenia.

Reklama

Od ponad pół roku, Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych wraz z organizacjami zrzeszającymi pracowników służby zdrowia walczą o zmianę przepisów wprowadzonych przez ministra zdrowia. Jak dotąd, bezskutecznie - podaje "GPC".

Według Joanny Walewander, sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, rozporządzenie ministra Arłukowicza znacznie odbiega od projektu przygotowanego i konsultowanego przez środowisko pielęgniarek i położnych - dodaje dziennik. Zostało w nim pominięte m.in.: zapis mówiący o obsadzie co najmniej dwóch pielęgniarek na oddziale szpitalnym oraz podczas operacji danego pacjenta.

Walewander dodała również, że "wdrożenie rozporządzenia może doprowadzić do problemów z zapewnieniem bezpieczeństwa pacjentów w szpitalach i bezpieczeństwa w wykonywaniu zawodu pielęgniarek" - podaje "Codzienna". 




Dowiedz się więcej na temat: Bartosz Arłukowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy