Reklama

Reklama

Kolonko dla "Wprost": Jeśli będzie konkurs na prezesa TVP na warunkach, jakie podaję, to go wygram

Wybór prezesa TVP w głosowaniu SMS-owym i przesłuchania na żywo dostępne dla publiczności - jeśli takie warunki zostaną spełnione, Mariusz Max Kolonko, polski dziennikarz i publicysta mieszkający od lat w Stanach Zjednoczonych, weźmie udział w konkursie na prezesa Telewizji Polskiej i - jak zapewnia - wygra. "To nie żart, moja oferta jest poważna jak atak serca" - przekonuje Kolonko w rozmowie z Elizą Olczyk na łamach "Wprost".

Mariusz Max Kolonko, były korespondent TVP i TVN, dziennikarz i producent telewizyjny, twórca kanałów na YouTube MaxTV i MaxTnews, powiedział też, że ma patent na program, który umieszczony w czasie najwyższej oglądalności - i jeśli Kolonko weźmie w nim udział - przyciągnie kilkumilionową widownię.

Reklama

"Powiem tyle: jeśli Rada Mediów Narodowych przeprowadzi konkurs na warunkach, jakie podaję - wygram ten konkurs. Potem mój zespół w jeden miesiąc sprawdzi kondycję finansową TVP. Jeśli uznamy, że mogę im pomóc, zostanę prezesem. Jeśli nie, zrezygnuję, wskażę następcę. Jeśli mogę pomóc, w dwa sezony poprawię oglądalność TVP - wyprowadzę TVP na lidera rynku i odejdę" - deklaruje Kolonko.

Jak to zrobi? Bez wchodzenia w szczegóły, bo "wiedza kosztuje; consulting tak samo", Kolonko zamierza przyjąć do pracy doradców, fachowców "niezależnie z jakiej opcji politycznej i niezależnie z jaką przeszłością". Liczyć ma się tylko profesjonalizm.

TVP według Maxa Kolonki będzie telewizją "stojącą na gruncie wartości konserwatywnych i patriotycznych, ale nastawioną na wynik oglądalności".

Jak zdradził rozmówca Elizy Olczyk, w kwietniu był on z "tajną misją" w TVP (tajną, bo prywatną). "To spotkanie wiele mi powiedziało o funkcjonowaniu tej instytucji i potwierdziło moje najgorsze obawy" - stwierdził Kolonko.

Cała rozmowa w najnowszym numerze "Wprost".

Publikacja omawianego wywiadu wzbudziła wiele emocji. Oburzenie Maxa Kolonki wywołała m.in. okładka tygodnika (publicysta stylizowany jest na niej na szeryfa), która - jak stwierdził Kolonko na Twitterze - według wcześniejszych ustaleń miała wyglądać inaczej.

Kolonko ostro odpowiedział też na tłumaczenie Tomasza Wróblewskiego, redaktora naczelnego "Wprost", który wyjaśniał: "Bardzo nam się podoba zdjęcie muskulatury Pana Maxa Kolonko i pięć minut nie zastanawialibyśmy się, by je wyeksponować na wszystkich stronach naszego tygodnika. Gdyby nie to, że rozdzielczość zdjęcia była zbyt słaba". "Wróblewski kłamie, że nie przeszła w odp rozdz. moja klata. Nie ma takiego FTPa, który pomieściłby zawiść gryzipiórka" - napisał na Twitterze.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje