Reklama

Reklama

Kornel Morawiecki: Rosja nie zaatakuje Polski

"Niemcy chcieli Polaków unicestwić, Rosjanie - 'tylko' zniewolić. To jedna zasadnicza różnica. Przecież sami nie pokonaliśmy Hitlera - spod niemieckiej okupacji wyzwolili nas Sowieci. Oczywiście, przynieśli nową okupację" - powiedział lider Wolnych i Solidarnych Kornel Morawiecki w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy".

W wywiadzie marszałek senior podkreślił, że Związek Radziecki, widząc własną korzyść w transformacji ustrojowej, "pozwolił ciemiężonym narodom odzyskać wolność".

Reklama

Na pytanie o to, dlaczego jako bohater opozycji antykomunistycznej sprzeciwia się dekomunizacji, odpowiedział, że "jest zdecydowanym zwolennikiem dekomunizacji". "Sprzeciwiam się jedynie burzeniu sowieckich pomników" - powiedział.

Zapytany o to, czy nie ma obaw, że odbudowa imperium przez prezydenta Rosji może wiązać się z agresywną polityką wobec Polski, Morawiecki zaznaczył, że wbrew temu, co się powszechnie mówi, "Rosja nie prowadzi wcale agresywnej polityki". Podkreślił, że Rosjanie nie mają interesu w tym, żeby użyć siły militarnej przeciwko Polsce. "Od czterech lat bronią się rękami i nogami, żeby tylko nie zająć Doniecka, to cóż dopiero mówić o agresji na Polskę" - dodał marszałek senior.

Zdaniem Morawieckiego również kwestia Gazociągu Północnego Nord Stream 2, mimo obiegowej opinii, wynika ze złej polityki wschodniej Warszawy. "Rosjanie chcieli przeprowadzić drugą nitkę Jamału przez Polskę. Myśmy się na to nie zgodzili, bo gazociąg miał iść nie przez Ukrainę, lecz przez Białoruś. Gdybyśmy nie postawili interesów Kijowa ponad naszymi, Rosjanie nie musieliby się dogadać z Niemcami. A teraz będziemy przepłacać za amerykański gaz. Brak poprawnych relacji z Rosją stale nam szkodzi" - powiedział.

Do kwestii wojny na Ukrainie odniósł się, mówiąc, że "to w pewnym sensie wojna domowa, zderzenie dwóch racji". "Na Krymie kamieniem rzucili Rosjanie, ale wcześniej w Kijowie obalono demokratycznie wybranego prezydenta Janukowycza" - powiedział.

"Oczywiście, odbieranie sąsiedniemu państwu jego terytorium to łamanie prawa międzynarodowego, ale oprócz tego jest też prawo ludów do samostanowienia. Krym został przejęty przez Rosjan bez walki" - zaznaczył marszałek senior. Dodał, że mieszkańcy Krymu wyrazili swoją wolę w referendum. 

Dopytywany o wywiad dla rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti, w którym ubolewał, że polskie media i polscy politycy nastawiają Polaków przeciwko Rosjanom odpowiedział, że w tej samej rozmowie zaznaczył, że również rosyjskie władze i rosyjskie media nastawiają Rosjan przeciwko Polakom. W jego ocenie "tę krzywdę wyrządzamy sobie nawzajem. To przykre, że nieporozumienie psuje relacje z dwoma największymi narodami w regionie" - dodał. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy