Reklama

Reklama

Niska frekwencja i rozczarowanie Polaków

Włoska agencja ANSA, informując w niedzielę wieczorem o zakończeniu wyborów samorządowych w Polsce, zwraca uwagę na niską frekwencję, mniejszą niż w dwóch poprzednich głosowaniach w 1998 i 2002 roku.

Po raz pierwszy, zauważa włoska agencja prasowa, w wyborach udział wzięli obywatele innych państw Unii Europejskiej rezydujący w Polsce. Także po raz pierwszy, samorządy dysponować będą unijnymi funduszami strukturalnymi, co podnosi znaczenie tego głosowania.

Reklama

Jednak mimo to, donosi ANSA, głosować poszło mało obywateli. Według warszawskiego korespondenta agencji, główną przyczyną niskiej frekwencji była "konwulsyjna kampania wyborcza, której brakowało wyrazistości, i która nie pozwoliła wyborcom lepiej poznać kandydatów". Jako kolejny czynnik wskazuje się w relacji z Warszawy klimat niestabilności politycznej, naznaczony przez kolejne kryzysy rządowe.

Agencja przytacza apel metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza o udział w wyborach i jego przypomnienie, że głosowanie jest "przywilejem, ale także obowiązkiem".

Wybory samorządowe były ważnym testem politycznym dla braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich, którzy po dojściu do władzy przed rokiem obiecali zbudować lepszą Polskę - pisze ANSA, dodając: "Według Polaków spełnionych zostało ledwie kilka obietnic lub żadna i dlatego dali oni dowód swego rozczarowania nie idąc do urn".

Zobacz nasz raport specjalny "Bitwa o samorządy"

Dowiedz się więcej na temat: frekwencja | agencja | rozczarowanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje