Reklama

Reklama

"Rzeczpospolita": Historyczna chwila. Pierwszy budżet bez deficytu

Budżet państwa 2020 roku ma być zrównoważony – dowiedziała się "Rzeczpospolita" ze źródeł zbliżonych do rządu. Oznacza to, że po raz pierwszy od około 30 lat budżet ma nie być na minusie i nie trzeba będzie pożyczać pieniędzy na rynku, by pokryć tzw. dziurę budżetową.

Jak pisze Anna Cieślak-Wróblewska na łamach "Rzeczpospolitej", projektem ustawy budżetowej we wtorek ma zająć się Rada Ministrów.

Reklama

Według informacji dziennika, pomimo realizacji kosztownych obietnic wyborczych w ramach "piątki Kaczyńskiego" dochody mają w pełni równoważyć wydatki.

Jak podkreśla "Rzeczpospolita", będzie to pierwszy tak dobrze skonstruowany plan finansowy państwa od czasów transformacji. Dotychczas - jak przypomina gazeta - wszystkie budżety opierały się na deficycie, zarówno, jeśli chodzi o projekt, jak i wykonanie. 

"To silny argument w toczącej się kampanii wyborczej w kontekście zarzutów opozycji, że rozdawnictwo publicznych pieniędzy przez PiS doprowadzi finanse publiczne na skraj bankructwa" - czytamy na łamach dziennika.

Część ekspertów jest jednak sceptyczna wobec pomysłu budżetu bez deficytu.  - Dla mnie to jednak dosyć zaskakujący plan - powiedział "Rzeczpospolitej" Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

- Większość rządów w sytuacji spowolnienia zwiększa swoje wydatki i deficyt, by dać gospodarce impuls rozwojowy, a oszczędza i stara się zrównoważyć budżet w czasie dobrej koniunktury. Polski rząd postępuje dokładnie odwrotnie. To niezrozumiałe i może kryć przykre dla Polaków niespodzianki - dodał.

Niewykluczone, że konsekwencją może być podwyżka różnych danin, co zresztą rząd już zapowiedział, np. w postaci likwidacji limitu składek do ZUS.

Więcej w poniedziałkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje